Co ze szkołą w Szlachtowej po reformie? Rodzice są podzieleni

Fot. Agnieszka Stopka 2017.02.08 14:45 / news / czytano 3900 / opinie 27

We wtorek po południu w Szkole Podstawowej w Szlachtowej odbyło się spotkanie burmistrza Szczawnicy Grzegorza Niezgody z rodzicami uczniów uczęszczających do ww. szkoły. Debatowano w sprawie dalszych losów placówki po reformie szkolnictwa, która wchodzi w życie od 1 września tego roku.

W zebraniu, oprócz rodziców, uczestniczyli dyrektorzy miejscowych szkół: Beata Kowalska (Szlachtowa), Paweł Sypek (szczawnicka Jedynka), Anna Szczepaniak (gimnazjum), część grona pedagogicznego szlachtowskiej placówki, panie z ZEAS-u Anna Hurkała i Paulina Mogilska-Słowik oraz sołtyski wsi Jolanta Salamon ze Szlachtowej i Bożena Solecka z Jaworek.

Na początku zebrania burmistrz Niezgoda przedstawił proponowane przez samorząd rozwiązanie, według którego szkoła w Szlachtowej kształciłaby uczniów w klasach od 0 do 4. Uczniowie starszych klas od 5 do 8 byliby dowożeni do Szczawnicy, gdzie w budynku byłego gimnazjum uczyliby się wspólnie z dziećmi ze Szczawnicy. W Szczawnicy w dwóch budynkach działałaby wówczas jedna szkoła podstawowa. Od 0 do 4-tej klasy w centrum miasta, od 5 do 8-ej klasy w byłym gimnazjum (dla całej gminy).

Następnie przybyłym na spotkanie rodzicom rozdano anonimowe ankiety przygotowane przez urząd miasta. Należało zdecydować, czy jest się za utworzeniem w Szlachtowej 9-oddziałowej szkoły z uwzględnieniem nauki w systemie zmianowym lub za przeniesieniem dziecka do Szczawnicy i zapewnionym przez gminę dowozem. Ankieta w założeniu miała być skierowana do rodziców posiadających dzieci w klasach 4-6, jednak część pozostałych rodziców też wyraziła chęć jej wypełnienia.

Burmistrz Niezgoda jasno dał do zrozumienia, że zalecanym przez niego rozwiązaniem jest utworzenie w Szlachtowej szkoły z klasami od 0-4, ponieważ placówka nie jest przystosowana do przyjęcia starszych uczniów, nie ma warunków do nauki przedmiotów takich jak fizyka, chemia, geografia, brakuje sal lekcyjnych. Budynek gimnazjum jest przystosowany do przyjęcia starszych roczników. Jednak obecni na zebraniu rodzice argumentowali, że wtedy kiedy oni uczęszczali do szkoły w Szlachtowej nie odczuwali, że było źle i nie odstawali poziomem nabytej wówczas wiedzy.

Zanim wypełniono, zebrano i oceniono wyniki ankiet, na sali rozgorzała burzliwa dyskusja. Z sali padały pytania: - Dlaczego w Szlachtowej nie może nadal istnieć szkoła z oddziałami od 0 do 6? Odpowiadając na to pytanie, Anna Hurkała z ZEAS-u wyjaśniła przepisy prawa oświatowego, które nie przywiduje modelu szkoły 0-6, a jedynie 0-3 lub 0-4 lub 0-8. Poruszono też sprawę integracji dzieci. Według szlachtowian w gimnazjum ma miejsce pewnego rodzaju selekcja uczniów i ci z ich miejscowości trafiają do innych klas niż dzieci ze Szczawnicy.

Dyrektor Anna Szczepaniak wyjaśniła, że: - To nieprawda, na przykład w I klasie szczawniccy uczniowie są podzieleni pomiędzy oddziały a i b, do których należą też dzieci z innych miejscowości.

Pośród pytań pojawiło się i takie - Ilu musi być uczniów, żeby szkoła mogła funkcjonować i żeby nie okazało się, że jej utrzymanie jest nieopłacalne? Na to pytanie, odpowiedź nie padła. Rodzice wyrażali swoje obawy co do tego, że zmniejszenie ilości oddziałów w szlachtowskiej szkole, będzie skutkowało zamknięciem szkoły w niedalekiej przyszłości. Ze strony szlachtowskich rodziców padły też zarzuty, że "w Szczawnicy nasze dzieci czują się obco, Szczawnica się wywyższa". Były też głosy przeciwne i argumenty (jednej z mam gimnazjalistki) za tym, że wcale tak nie jest.

Bożena Solecka prosiła wszystkich o wypełnienie ankiety bez emocji. - Obawiam się, czy ankieta będzie dla każdego rodzica wiążąca. Bo może być tak, że podejmiecie decyzję o 8-klasowej szkole, a część z Was i tak pośle dzieci do Szczawnicy, co zmniejszy ilość uczniów tutaj - powiedziała. Wspomniała też uczniów z Jaworek, którzy wraz z nią uczęszczali do podstawówki w Szczawnicy i nie mieli problemów z dyskryminacją.

Na pytanie - Na jakich zasadach będzie działał oddział przedszkolny? odpowiedziała dyrektor Kowalska. Wyjaśniła, że będzie on działał na tych samych zasadach, co do tej pory. - Nie ma też potrzeby przenoszenia zerówki do szkoły, bo zerówka ma dobre warunki do nauki w specjalnym budynku obok - mówiła.

- Czy jest możliwość rozbudowy szkoły, np. o salę gimnastyczną? Burmistrz powiedział, że na dzień dzisiejszy samo przygotowanie dokumentacji może potrwać dwa lata, a jednocześnie w tym czasie należy szukać środków finansowych, bo ich nie ma. Rozbudowę szkół w sąsiednich miejscowościach w większości przypadków gminy finansowały ze środków własnych. Paulina Mogilska opowiedziała z  kolei o projektach edukacyjnych, o których dofinansowanie stara się ZEAS. - Składane wnioski dotyczyły jeszcze starego modelu szkolnictwa z uwzględnieniem gimnazjów, jeśli otrzymamy dotacje to już w nowej rzeczywistości, więc szkoły podstawowe w Szlachtowej i Jedynka w Szczawnicy będą dostosowane do nauki dzieci młodszych (od 1 do 4), a budynek gimnazjum dla klas starszych - podsumowała.

- Czy w budynku gimnazjum zamiast oddziału podstawówki nie mogłoby powstać liceum? Niezgoda odpowiedział, że utworzeniem liceum musiałoby być zainteresowane starostwo, bo to nie leży po stronie gminy.

Podsumowane pod koniec zebranie wyniki ankiet pokazały, że większość rodziców była za utworzeniem w Szlachtowej szkoły z klasami od 0 do 8 i dwuzmianowym systemem nauczania. Pracownice ZEAS-u i część obecnych na sali osób, w tym sołtys Solecka wyraziła swoje wątpliwości co do organizacji zajęć rozwijających i wyrównawczych w systemie dwuzmianowym. Dyrektor Kowalska powiedziała, że te zajęcia (artystyczne, język angielski i inne) będą dla młodszych dzieci do godziny 12.30, 13.00, ale dla starszych dzieci później niż teraz np. ok. godziny 17.00. - Mogą być organizowane w soboty, bo do tej pory mamy część nauczycieli pracujących z dziećmi w sobotę - mówiła dyrektor Kowalska.

Jeden z ojców poruszył kwestię małych krzeseł i ławek w salach, w których będą się uczyć dzieci zarówno np. z pierwszej jak i z ósmej klasy (na zmiany). Burmistrz Niezgoda powiedział, że decyzja, podjęta przez większość przybyłych na zebranie rodziców, jest wiążąca. Dodał jednak: - My uważamy, że podjęliście złą decyzję, ale to uszanujemy. Od nowego roku będzie tu funkcjonować szkoła z klasami od 1 do 8, a Państwo się przekonacie, jakie z tego tytułu wynikną niedogodności.

Z efektów spotkania zdają się być niezadowoleni niektórzy rodzice, w tym osoby z Jaworek, które zapowiadają jeszcze rozmowy w tej sprawie.

Warto zaznaczyć, że we wtorkowym spotkaniu tylko część rodziców dzieci ze Szlachtowej i Jaworek miała możliwość wypowiedzenia się i wypełnienia ankiety.

 





Autor: AS
Zdjęcia: Agnieszka Stopka
Dodaj do:


Ostatnie komentarze

Do Szlachtowianka:2017.02.09 19:02
Z Pani wypowiedzi wynika, że dzieci ze Szachtowej i Jaworek należy alienować od pozostałych.A mnie osobiście wydaje się, że nie tędy droga.. Zamknięcie dzieci w szkole w Szachtowej nie pomoże im w dalszej edukacji, należy dzieci uczyć być otwartym na świat i ludzi, a zamykanie ich w małej społeczności nie pomoże im w dalszym życiu.. Dziwi mnie to, że jeśli porusza Pani temat problemów nie widzi Pani jaki problem będziemy mieli od września, kiedy dziecko będzie miało zajęcia do 17.00 + jakaś godzina zajęć dodatkowych w szkole i wróci ze szkoły po 18.00, kolacja, chwila odpoczynku i zaczynamy odrabiać LEKCJE (ups.. już jest godzina 20.00..!!!) Już widzę z jakim zaangażowaniem i chęcią będą nasze dzieci uczyć się po nocach.. Nie mówiąc już o tym, że zamknęliśmy naszym dzieciom możliwość rozwoju, uczestnictwa w zajęciach pozaszkolnych takich jak szkoła muzyczna, piłka nożna, wszystkie te zajęcia odbywają się w godzinach południowych, ale nasze dzieci będą wtedy w szkole.. Ciężko widzę przyszły rok szkolny przy 2 zmianowości i argumenty typu,że kiedyś problemu nie było a była dwu zmianowość do mnie nie przemawiają. Poziom edukacji zmienił się w przeciągu minionych 17 lat kiedy to wprowadzono gimnazja..
szlachtowianka2017.02.09 11:02
Co do Pani Soleckiej - racja, zachowuje się tak, jak się zachowuje, bo problem nie dotyczy ani jej, ani jej bliskich. Wypowiem się jako mieszkanka Szlachtowej, a zarazem matka. Naukę w tej podstawówce zaczęłam jeszcze w systemie 8-klasowym, a więc lekcje odbywały się w dwóch zmianach i problemem to nie było. Niestety „załapałam się” też na gimnazjum i muszę przyznać, że był to najgorszy okres w moim edukacyjnym życiu. Prawdą jest, że dzieci ze Szlachtowej i Jaworek są inaczej traktowane. Dla szczawnickich dzieci byliśmy tymi gorszymi, „wieśniakami”. Poprzydzielano nas po kilka osób do różnych klas i co się okazało? Jeśli np. szczawnicka większość klasy radziła sobie z jakimś tematem, bo był on poruszany u nich w podstawówce, to nauczyciele temat pomijali, mimo iż ta garstka z innej szkoły nie miała pojecia o czym się mówi i zostawała w tyle… Takich niesprawiedliwości było niestety wiele. A o dojazdach autobusami nawet nie chce wspominać. Brak miejsc, nawet stojących, opóźnienia, zwłaszcza, gdy na polu ponad -20 stopni, przepychanki, podarte plecaki itd. Wracając do artykułu, problem krzesełek to nie tylko problem sp3, bo małe krzesełka są też w sp1. Z kolei w obecnym gimnazjum są same duże krzesła. Problem ogólnie do rozwiązania. Problem braku nauczycieli pewnych przedmiotów - a czy czasem dopiero co nauczyciele nie protestowali bo będą zwolnienia, bo brak pracy? Praca jest jak widać, a lepiej chyba jednemu nauczycielowi dojechać do uczniów, niż całej klasie do jednego nauczyciela. Panie Burmistrzu, nie ma co kręcić nosem, bo ktoś ma inne zdanie. Inaczej patrzy się na pewne problemy, kiedy nas osobiście dotyczą. Trzeba zrozumieć obawy rodziców i spróbować wspólnie znaleźć jakieś rozwiązanie, a nie straszyć tekstami, typu „wasz wybór, zobaczycie, ja wiem ze będzie źle”, bo my wiemy, że w wyniku braku dobrych chęci ze strony UM musi być źle. Ale chyba nie o to tutaj chodzi…
Do ciekawego2017.02.09 00:02
No i po co prowokujesz? Naprawdę zależy Ci na całej litani kompromitacji Niezgody? To proszę bardzo: - śmieci (chyba najdroższe w PL); ścieki (to samo); dojazd w sezonie nierealny dzięki przebudowie ronda pod patronatem Niezgody; pkl już zupełnie zapomniał o Szczawnicy; centrum uzdrowiska pełne ruin inwestora, którego Niezgoda dojeżdża kiedy tylko to możliwe; zadłużenie kosmiczne; sezon zimowy nie istnieje; wiecznie budowany ośrodek zdrowia i komisariat to pariodia..... Można wymieniać do jutra. Nawet z blachym powodem nie potrafi sobie poradzić i podzielił rodziców przez brak zdecydowania i umiejętności przedstawienia problemu w sposób właściwy. CAP i tyle.
Ciekawy2017.02.08 19:02
No właśnie, z czym sobie nie poradził?
klakier...2017.02.08 17:02
Pani solecka niech najpierw wytrzeź..je a potem zabiera głos w sprawie co je NIE dotyczy! Sprzedajna sołtys zawsze klaskała burmistrzowi bo tak było wygodniej. Marnota...
Marlon II2017.02.08 15:02
Marlon jakieś konkrety ? bo twój wpis jest wyjątkowo jednostronny
Marlon2017.02.08 15:02
Ta oferma Niezgoda z niczym nie potrafi sobie poradzić. Jakby mu dali dwie kulki z którymi miałby zrobić jakąś sztuczkę to by mu się nie udało, bo jedną by zepsuł, a drugą zgubił. Nawet prostej sprawy nie potrafi rozwiązać. W sąsiednich gminach jakoś nie ma problemu tylko ten ignorant jak zawsze z niczym nie umie sobie dać rady.
1, 2

reklama

reklama

Nasi Partnerzy
Gmina Ochotnica Dolna Zwizek Podhalan w Polsce Miejski Ośrodek Kultury w Szczawnicy Moutain Touch
Polecane serwisy turystyczne
Pieniny Szczawnica Czorsztyn
Misja Pienińskiego Portalu Informacyjnego Pieninyinfo.pl;
Wspieranie turystyki, biznesu, edukacji, przedsięwzięć o charakterze sportowym, kulturalnym, prospołecznym, proekologicznym oraz podnoszenie poziomu i jakości wewnętrznej współpracy społeczności Pienin i najbliższych okolic.

Copyright © s.m.art since 2004
Korzystanie ze strony oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, niektóre mogą być już zapisane w przeglądarce. Więcej informacji można znaleźć w polityce plików cookie.X zamknij