Agnieszka Radwan-Stefańska podsumowuje tegoroczny festiwal

Fot. Anna Borkowska, M.J.Wojtarowicz 2013.08.23 15:18 / news / czytano 2977 / opinie 0

Festiwal „Pieniny-Kultura-Sacrum” jest jedynym w Pieninach wydarzeniem w dziedzinie muzyki organowej i sztuki muzycznej pokrewnej z tym instrumentem. Rozmowa z Dyrektorem Artystycznym Festiwalu - Agnieszką Radwan-Stefańską. 

Janusz Wojtarowicz: Pierwsze odczucia po tegorocznym IV Letnim Festiwalu "Pieniny-Kultura-Sacrum"?

Agnieszka Radwan-Stefańska: Satysfakcja. Wszystkie koncerty odbyły się w zaplanowanej wcześniej formule, publiczność dopisała i także pogoda, na którą na szczęście póki co nie mamy większego wpływu. Następnie utwierdzenie się w przekonaniu, że warto prezentować tego rodzaju muzykę w tych miejscach i w tym czasie. I wreszcie po raz kolejny dowód na to, iż bez pomocy całego aparatu różnego rodzaju instytucji, szlachetna i wartościowa idea może zostać zrealizowana nawet szybciej i być może skuteczniej.

JW: Muzycy biorący udział w tegorocznej edycji chcieliby ponownie zagrać w Pieninach? 

ARS: Artyści na ogół odczuwają potrzebę dzielenia się swoją sztuką. Sprawia im radość i satysfakcję, gdy znajdują jej życzliwych odbiorców. Jeżeli do tego dochodzi taki anturaż, jak piękny pieniński krajobraz w pełni lata, trudno się dziwić, że nasi goście chętnie powróciliby do Krościenka. Z radością zapraszałabym ich wszystkich każdego roku. Niemniej moim założeniem jest, aby każda kolejna edycja festiwalu miała swoją specyfikę,  pewien charakterystyczny rys, a wszystkie razem tworzyły bogatą panoramę muzyki. Stąd przez cały czas poszukuję nowych wyzwań repertuarowych i artystów, którzy je spełnią.

JW: Niektórzy zarzucali niską frekwencję. Zgadza się Pani z tym?

ARS: Jest to rzecz względna. Do mnie takie sygnały nie dotarły. Kultura wyższa nigdy nie była, nie jest i chyba nie będzie forum dla tzw. masowego odbiorcy. Nie można porównywać tego rodzaju wydarzeń z popularną rozrywką, festynami, koncertami muzyki popularnej i tym wszystkim, co dzieje się niejako przy okazji. W naszym przypadku potrzeba więcej spokoju, wyciszenia, zadumy, kontemplacji, co nie wyklucza radości i spontaniczności w odbiorze sztuki, nawet sakralnej. Każdemu wolno wybrać taką ofertę spędzenia wolnego czasu, jaką preferuje. Jestem zadowolona, iż festiwal, który ma dopiero przecież cztery lata przyciąga grono słuchaczy. Nie na wszystkich koncertach frekwencja musi być jednakowa. Proszę spojrzeć chociażby na koncert inaugurujący tegoroczny festiwal, kiedy to w bardzo przecież dużym kościele wszystkie ławki były zajęte.

JW: Wakacje to okres, kiedy w Pieninach jest wiele imprez dla turystów i mieszkańców. Jak Pani „kulturalną ofertę” można porównywać do tego, co oferują inni organizatorzy? 

ARS: Tworząc festiwal nie przyjmowałam tego rodzaju odniesień. Muzyka organowa jest od dawna moją profesją i pasją, skutkiem czego w naturalny sposób moja inicjatywa koncentrowała się na tej dziedzinie sztuki. Proszę zwrócić uwagę również na fakt, iż festiwal „Pieniny-Kultura-Sacrum” jest jedynym w Pieninach wydarzeniem w dziedzinie muzyki organowej i sztuki muzycznej pokrewnej z tym instrumentem. Tak więc w moim odczuciu i na podstawie czteroletniego doświadczenia stwierdzam jednoznacznie, iż festiwal wypełnia pewnego rodzaju lukę w dziedzinie tzw. sztuki wysokiej w tej części Polski.

JW: Będzie V Letni Festiwal "Pieniny-Kultura-Sacrum"? Sponsorzy obiecali wsparcie w przyszłym roku? Jakiś konkretny pomysł na przyszły rok?

ARS: Mam nadzieję, że będzie. Oprócz nadziei mam już nawet całkiem konkretne plany, ale o nich nieco później. Na razie niech pośród górskich szczytów i w pamięci wszystkich słuchaczy pobrzmiewa jeszcze tegoroczna muzyka i słowo, które stanowiły treść tegorocznych koncertów.

JW: Chciałby Pani komuś specjalnie podziękować po tegorocznym Festiwalu? 

ARS: Chciałabym podziękować wszystkim, dzięki którym festiwal doszedł do skutku. Są to zarówno: Mecenas festiwalu Zespół Elektrowni Wodnych S.A. w Niedzicy i Starostwo Powiatowe w Nowym Targu. Nie sposób pominąć właścicieli Pensjonatu Crosna Spa, państwa Marię i Henryka Kozłowskich, dyrekcję Gimnazjum Publicznego im. Jana Pawła II w Krościenku n.D. oraz uczennice zaangażowane w promocję koncertów, a tym samym pienińskiej tradycji: Paulę Jaworską, Iwonę Knutelską, Magdalenę Jankowską oraz Aleksandrę Malik. Wdzięczna jestem również pani Ewie Majerczak za piękne pienińskie malunki, które stanowiły niezwykle cenne upominki dla artystów goszczących podczas festiwalowych koncertów. Festiwal nie mógł być oczywiście realizowany, gdyby nie życzliwość i konstruktywna współpraca z gospodarzami kościołów, w których odbywały się koncerty: z księdzem Henrykiem Homoncikiem w Krościenku oraz z ks. Mieczysławem Szlagą w Sromowcach Wyżnych. Nie mała rola również w powodzeniu kolejnej edycji festiwalu przypadła mediom promującym kulturę w Pieninach, do których chlubnie zalicza się oczywiście Portal pieninyinfo.pl . W końcu słowa podziękowania należą się wszystkim artystom, którzy przyjęli zaproszenie do udziału w festiwalu, a także publiczności, która tak serdecznie odbierała ich artystyczne prezentacje.

JW: Życzę powodzenie w krzewieniu kultury wyższej w Pieninach...

ARS: Dziękuję bardzo i mam nadzieję, że w tych działaniach nie będę pozostawała osamotniona…




Autor: Oprac. red.
Zdjęcia: Anna Borkowska, M.J.Wojtarowicz
Dodaj do:


reklama

reklama

Nasi Partnerzy
Gmina Ochotnica Dolna Zwizek Podhalan w Polsce Miejski Ośrodek Kultury w Szczawnicy Moutain Touch
Polecane serwisy turystyczne
Pieniny Szczawnica Czorsztyn
Misja Pienińskiego Portalu Informacyjnego Pieninyinfo.pl;
Wspieranie turystyki, biznesu, edukacji, przedsięwzięć o charakterze sportowym, kulturalnym, prospołecznym, proekologicznym oraz podnoszenie poziomu i jakości wewnętrznej współpracy społeczności Pienin i najbliższych okolic.

Copyright © s.m.art since 2004
Korzystanie ze strony oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, niektóre mogą być już zapisane w przeglądarce. Więcej informacji można znaleźć w polityce plików cookie.X zamknij