CK Monogatari autorstwa Artura Laisena w felietonie Iwony Niezgody

Fot. 2015.07.27 22:54 / news / czytano 2299 / opinie 0

"Jeśli chcesz zdemaskować risa podszywającego się pod człowieka, patrz na jego cień”. Lisia magia w ,,CK Monogatari” Artura Laisena. Zapraszamy do lektury.

Mówią: ,,Nie oceniaj książki po okładce”, ale tym razem postanowiłam sięgnąć po ,,CK Monogatari”, zaintrygowana  właśnie klimatyczną okładką zaprojektowaną przez Pawła Dobkowskiego, przedstawiającą lisa pośród śnieżnej bieli.

Zainteresowani japońskim malarstwem, niewątpliwie skojarzą ją z twórczością Hokusai’ego i Hiroshige’a – prekursorów klasycznego drzeworytu ukiyo-e. 

Również tytuł utworu budzi orientalne skojarzenia, gdyż ,,Cyvitas Kielcensis Monogatari” oznacza społeczność Kielc osadzoną w opowieści wywodzącej się z Kraju Kwitnącej Wiśni, w historii przekazywanej z ust do ust, która nie kończy się szczęśliwie.

Czy tak samo zakończy się ta konkretna historia opowiedziana przez Artura Laisena?

Autor, z którego twórczością zetknęłam się po raz pierwszy, został laureatem jednego z konkursów poetyckich oraz konkursu na opowiadanie, zorganizowanego przez Wydawnictwo Paper-back. Mówi o sobie, że jest ,,koneserem dobrej literatury w ogóle, o eklektycznym guście” ceniącym fantastykę Lema i Zajdla.

Na kartach ,,CK Monogatari” wydanej nakładem Genius Creations 27.02.2015 roku, pisarz kreśli fantastyczną opowieść, której głównym bohaterem jest 35-letni Piotr Jaskulski, dyrektor finansowy filii japońskiej firmy KZDM-Nagita Kielce. Mężczyzna wiedzie spokojne i samotne życie do chwili, gdy  wkracza w nie Sho Kyubimori – wiceprezes, który dawno temu podstępem wyłudził specyficzną wiedzę i umiejętności chronione przez mieszkańców odciętej od świata wioski Oda, celem stworzenia nietypowego, monumentalnego obiektu, który stałby się symbolem i ikoną Kielc. Okazuje się, że na aprobatę ze strony Polaka, Japończyk nie może liczyć – przeciwnie, Piotr zrobi wszystko, by go powstrzymać. Z pomocą przychodzą mu Yuki Yamada – wysłanniczka klanu Oda, która pragnie wyrównać z Sho także prywatne porachunki oraz Pan Toru i Micku – przedstawiciele yakuzy, czyli japońskiej mafii wraz z towarzyszącym im Hayao Takahashi’m – profesorem i dyrektorem Instytutu Języków Słowiańskich na Uniwersytecie Tokijskim. By unicestwić zamiary Kyubimori’ego muszą działać szybko, bowiem wszystko ma się rozstrzygnąć w noc zimowego przesilenia – w noc podmiany i lisiej magii. Dlaczego akurat wtedy? Kim tak naprawdę jest Japończyk i co zamierza? Dlaczego za cel obrał Kielce i ich mieszkańców? Co łączy go z Yuki Yamadą? I w końcu: jaką rolę odegra Piotr w całym przedsięwzięciu?
 
Nie ulega wątpliwości, że ta opowieść z gatunku literatury fantastycznej zawiera w sobie elementy realizmu wraz ze światopoglądem i japońską filozofią, które Artur Laisen łączy w bardzo ciekawy sposób.

Na plan pierwszy wysuwa lojalnego i oddanego firmie dyrektora finansowego, który ciężko pracuje na swój sukces i jako analityk umie bezbłędnie ocenić prawie każdą sytuację. Z drugiej strony, Piotr jawi się jako człowiek bardzo samotny, oscylujący na granicy jawy i snu o Katarzynie Koneckiej – kobiecie, której dawno temu oddał swoje serce, i o której, mimo upływu lat, wciąż nie potrafi zapomnieć. Nie wie jeszcze, że wspomnienia mogą okazać się zgubne dla niego, jak i dla całej społeczności Kielc.

A wszystko za sprawą Sho Kyubimori’ego – Japończyka otwartego na kielczan, a zarazem skupionego wyłącznie na sobie. Paradoks? Owszem, bo to postać bardzo nietypowa i stworzenie jej zapewne nie było dla pisarza łatwym zadaniem, wziąwszy pod uwagę, że wyposażył tego czarownika i manipulatora w drapieżny wdzięk, elegancję i lisią magię.
 
Właśnie ona zwróciła moją uwagę, kierując ją, za przyczyną wprawnego pióra i ogromnej wiedzy Autora, w stronę Japonii – kraju, w którym stare legendy, opowieści z epoki Heian i baśnie obfitują w motyw lisa. 

Dowiedziałam się także kilku interesujących faktów odnoszących się do społeczeństwa zasadzonego na fundamencie giri, czyli zobowiązania. Ludzi zamieszkujących Kraj  Kwitnącej Wiśni cechują: kolektywizm, zabobonny ateizm i wiara we wszystko i w nic, jak również obsesyjne doprowadzanie wszystkiego do perfekcji, lęk przed utratą twarzy oraz trzy cnoty: cierpliwość, wytrwałość i upór, dlatego mówiąc o Sho Kyubimori’m muszę przyznać, że Artur Laisen obdarzył go także i tymi cechami, co sprawia, że mimo iż jest wytworem wyobraźni twórcy to jednocześnie wydaje się bardzo realny.
 
Niejako dla kontrastu, na kartach książki pojawia się prezes Ozawa – Japończyk mający zadatki na mędrca, który dyskretnie i taktownie stara się podpowiadać Piotrowi, jak ma postrzegać rzeczywistość, w której przyszło mu żyć. Mówi: ,,Pewnych rzeczy nie da się odnaleźć na tym świecie. Lepiej ich więc nie szukać (…). Zrozumienie zawsze przychodzi zbyt późno, by mogło nam się na cokolwiek przydać (…). Od karmy nie uciekniesz (…)”. Ale czy tak jest w każdym przypadku?

Piotr udowadnia, że nie, i podejmuje walkę z nieznanymi mu dotychczas mocami, z iluzją, risimi wizjami i rzeczywistościami, z własnymi lękami i przeszłością, która powraca jak bumerang…
 
W tym miejscu dodać wypada, że wartka akcja rozgrywa się w Kielcach, które Artur Laisen pokazuje czytelnikowi z fotograficzną precyzją – począwszy od zieleni wzgórz, pól i lasów, na szarości bloków mieszkalnych, cmentarzu i ulicach miasta skończywszy. Właśnie tam mają miejsce niezwykłe zdarzenia.
 
By jeszcze bardziej wpłynąć na wyobraźnię odbiorcy, pisarz organizuje swym bohaterom pościgi uliczkami miasta, będące zarazem wyścigami z czasem, których nie powstydziliby się nawet scenarzyści mafijnych filmów. Podczas każdej takiej wyprawy za kółkiem Lexusa, Piotr i Yuki zastanawiają się czy zdążą. Czy mężczyzna odzyska swoje zakorzenienie, wspomnienia i tęsknoty, które tak lekkomyślnie oddał Kyubimori’emu?

W moim odczuciu właśnie droga ma w utworze fundamentalne znaczenie – droga życia, którą przebywa każdy z nas. Jeśli w czasie jej trwania, uda się wyzwolić człowieka ze środka nas samych, to staniemy się ciekawsi, lepsi i mądrzejsi. Czy możemy więc uciec od samych siebie? Czy tu i teraz chroni przed przemijaniem? Co w naszym życiu jest tylko lisią iluzją, a co taką czy inną rzeczywistością?

Pytania te pozostawiam Waszemu przemyśleniu. Proszę, zatrzymajcie się przez chwilę i spróbujcie na nie szczerze odpowiedzieć, pamiętając jednak, by w natłoku myśli nie dać się zwieść wszechobecnej lisiej magii.
 
Zainteresowanych książką odsyłam na stronę Wydawnictwa Genius Creations TUTAJ oraz na MadBooks TUTAJ

Bardzo dziękuję Wydawnictwu Genius Creations za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego.
 
 
 
 
 
 

IWONA NIEZGODA – ur.  w 1987 r. w Nowym Targu. Jest absolwentką: Liceum Ogólnokształcącego im Stefana Żeromskiego w Krościenku nad Dunajcem – profil humanistyczny (2006 r.), Państwowej Podhalańskiej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nowym Targu – kierunek: Filologia polska (2009 r.) oraz Uniwersytetu Pedagogicznego im Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie – kierunek: Bibliotekoznawstwo i informacja naukowa (2012 r.)
 




Autor: Iwona Niezgoda
Źródło: okładka: geniuscreations.pl
Dodaj do:


reklama

reklama

Nasi Partnerzy
Gmina Ochotnica Dolna Zwizek Podhalan w Polsce Miejski Ośrodek Kultury w Szczawnicy Moutain Touch
Polecane serwisy turystyczne
Pieniny Szczawnica Czorsztyn
Misja Pienińskiego Portalu Informacyjnego Pieninyinfo.pl;
Wspieranie turystyki, biznesu, edukacji, przedsięwzięć o charakterze sportowym, kulturalnym, prospołecznym, proekologicznym oraz podnoszenie poziomu i jakości wewnętrznej współpracy społeczności Pienin i najbliższych okolic.

Copyright © s.m.art since 2004
Korzystanie ze strony oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, niektóre mogą być już zapisane w przeglądarce. Więcej informacji można znaleźć w polityce plików cookie.X zamknij