Elbląg w sidłach mordercy - „Śmierć kolekcjonera” Agnieszki Pietrzyk w recenzji Iwony Niezgody

Fot. 2016.06.23 16:00 / news / czytano 1351 / opinie 0

Powszechna opinia głosi, że Elbląg jest dynamicznie rozwijającym się miastem na prawach powiatu, a zarazem ośrodkiem przemysłowym, akademickim i kulturalnym. Stanowi również atrakcyjną bazę wypadową dla turystów oraz, jak udowadnia pisarka Agnieszka Pietrzyk, doskonały azyl dla człowieka, który dopuścił się niecnych czynów w jednym z tamtejszych hoteli.

Dowiadujemy się o tym z kart jej najnowszej powieści kryminalnej zatytułowanej „Śmierć kolekcjonera” opublikowanej nakładem Grupy Wydawnictwa Poznańskiego Czwarta Strona w kwietniu 2016 roku.  
 
Rodowita elblążanka przeniosła czytelnika na ulicę Kowalską, gdzie pewnego dnia w hotelu „Pod Lwem” odbywa się licytacja unikatowych akcji Zakładów Schichaua. Pod młotek trafia również prawdziwa perełka – walor Pierwszej Fabryki Lokomotyw w Polsce. Stanowią one łakomy kąsek dla kolekcjonerów papierów wartościowych, dlatego nikogo nie dziwi, że przybyli licznie, zrobią co w ich mocy, by posiąść je na własność. Los bywa zaskakujący, bowiem szczęście uśmiecha się tylko do Henryka Szymańskiego – posiadacza jednej z większych kolekcji w kraju. Powiększenie zbioru o dwa bardzo cenne eksponaty znacząco podnosi jego prestiż w środowisku zbieraczy. Jednak nie dane jest mu długo cieszyć się z takiego obrotu sprawy. Następnego dnia zostaje znaleziony martwy w pokoju hotelowym. Na domiar złego, los denata podzieliła Ester Kucharczyk – młoda recepcjonistka.

Ale to nie koniec czarnej serii, bowiem śmierć czai się również w oknie mieszkania przy ulicy Rechniewskiego, gdzie wiszą ciała profesorstwa Marianny i Leona Szulców. W toku śledztwa wychodzi na jaw, że testamenty sporządzone przez kolekcjonera i małżonków są identyczne. Dlaczego swoje majątki denaci zapisali w poczet zwycięzcy  elbląskiego biegu na orientację? Czy w związku z tym faktem zgony można ze sobą powiązać? Komu zależało na śmierci Henryka Szymańskiego? Czy miał wrogów w środowisku zbieraczy? Czy możliwa jest reaktywacja spółek w oparciu o kolekcjonerskie walory? Dlaczego Ester Kucharczyk musiała umrzeć? Morderca nadal cieszy się wolnością, a w mieście dochodzi do kolejnych tragedii. Czy uda się wpaść na jego trop i poznać odpowiedzi na wszystkie pytania?
 
Agnieszka Pietrzyk przedmiotem opowiedzianej historii uczyniła papiery wartościowe, skupiając wokół nich swoich bohaterów. Zabiegają oni o ich pozyskanie, co staje się zaczątkiem zdarzeń, w których trup ścieli się dosyć gęsto.

Do rozwikłania okoliczności i przyczyn tajemniczych zgonów przydzieleni zostali: prokurator Milena Łempicka – Krol. Kiedyś, szczęśliwa żona Pawła i matka ośmioletniego Krzysia, którzy pewnego dnia zniknęli bez śladu. Teraz, samotna, oddana pracy kobieta starająca się przy użyciu pomysłowości i sprytu dotrzeć do prawdy. W tym przedsięwzięciu wspiera ją komisarz Kamil Soroka, uszczypliwie zwany Sroką – przystojny, pracowity, uparty, wręcz zawzięty mężczyzna, którego gorący temperament niejednokrotnie ściąga nań kłopoty.

Nietrudno więc wysnuć wniosek, że autorka rzuciła w wir pracy kobietę po przejściach i mężczyznę skrywającego mroczną tajemnicę przeszłości, co niewątpliwie przemawia na korzyść niniejszej opowieści, sprawiając, że czytelnik ciekaw jest, jak potoczą się losy tych dwojga na gruncie prywatnym, a zarazem z zainteresowaniem śledzi przebieg niełatwego śledztwa, które nie przynosi spodziewanych efektów i w ostatecznym rozrachunku rozczarowuje, pozostawiając spory niedosyt.
 
Pisarka miała bardzo ciekawy, wręcz oryginalny pomysł, ponieważ nieczęsto na kartach książek można zetknąć się z szeroko pojętą tematyką papierów wartościowych, ale w pełni nie wykorzystała tego potencjału. Kroki śledczych skierowała do hotelu „Pod Lwem”, gdzie na trzecim piętrze w pokoju numer 32 odnajdują zwłoki starszego mężczyzny i młodej kobiety. Nie bez przyczyny w kręgu podejrzanych o dokonanie zbrodni są ci, którzy, tak jak denat, lubowali się w kolekcjonerstwie.

Literaturoznawczyni używając przystępnego w odbiorze języka, uchyliła drzwi do świata zbieraczy, który uzależnia i zarazem rodzi uczucie wiecznego nienasycenia towarzyszące każdej licytacji. Ono zaś wyzwala w ludziach wielkie emocje, co prowadzi do opracowania taktyki niejednokrotnie podszytej podstępem w celu zdobycia interesującego waloru za jak najniższą cenę.

Toteż, jak najbardziej zasadnie, w głowach Łempickiej – Krol i Soroki pobrzmiewa  pytanie: Czy papiery kolekcjonerskie mogą osiągnąć równowartość ludzkiego życia? Niejednoznaczna odpowiedź sprawia, że decydują się poszerzyć krąg podejrzanych, mając na uwadze, iż „(…) są ludzie, co mają po kilka twarzy i najlepszy śledczy nie dojdzie, która jest prawdziwa przy czym mordercą zawsze okazuje się normalny człowiek”.
 
Kto odpowiada za popełnione zbrodnie? Tego zdradzić nie mogę. Dodam jednak, że ostatnie sceny sprawiają wrażenie pisanych w pośpiechu, a niewyjaśnione do końca wątki obyczajowe tylko to odczucie pogłębiają. Taki stan rzeczy dezorientuje tym bardziej, że Agnieszka Pietrzyk twierdzi, iż „Śmierć kolekcjonera” jest jej najlepiej dopracowaną pod każdym względem  książką spośród czterech dotychczas opublikowanych. Trudno mi zgodzić się z tą opinią, bowiem historia traktująca o ludzkich słabościach i złu drzemiącym w każdym człowieku aż prosi się o ciąg dalszy, zwłaszcza, że ostatnie zdanie powieści brzmi: „Przecież schwytanie sprawcy to nie finał, a dopiero początek”. Czy będzie ciąg dalszy? Nic na to nie wskazuje, ale z drugiej strony wszystko jest możliwe…

Zainteresowanych książką odsyłam na stronę Grupy Wydawnictwa Poznańskiego Czwarta Strona TUTAJ

Za udostępnienie egzemplarza recenzenckiego bardzo dziękuję Wydawnictwu

 

 
 
 
 
Niniejsza recenzja została opublikowana na łamach  czerwcowego numeru niezależnego dwumiesięcznika literackiego „Sofa” na stronie 58. Darmowy plik do pobrania TUTAJ
 
 
 
 
  
IWONA NIEZGODA – ur.  w 1987 r. w Nowym Targu. Jest absolwentką: Liceum Ogólnokształcącego im Stefana Żeromskiego w Krościenku nad Dunajcem – profil humanistyczny (2006 r.), Państwowej Podhalańskiej Wyższej Szkoły Zawodowej w Nowym Targu – kierunek: Filologia polska (2009 r.) oraz Uniwersytetu Pedagogicznego im Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie – kierunek: Bibliotekoznawstwo i informacja naukowa (2012 r.).
 











Autor: Iwona Niezgoda
Źródło: http://czwartastrona.pl/
Dodaj do:


reklama

reklama

Nasi Partnerzy
Gmina Ochotnica Dolna Zwizek Podhalan w Polsce Miejski Ośrodek Kultury w Szczawnicy Moutain Touch
Polecane serwisy turystyczne
Pieniny Szczawnica Czorsztyn
Misja Pienińskiego Portalu Informacyjnego Pieninyinfo.pl;
Wspieranie turystyki, biznesu, edukacji, przedsięwzięć o charakterze sportowym, kulturalnym, prospołecznym, proekologicznym oraz podnoszenie poziomu i jakości wewnętrznej współpracy społeczności Pienin i najbliższych okolic.

Copyright © s.m.art since 2004
Korzystanie ze strony oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, niektóre mogą być już zapisane w przeglądarce. Więcej informacji można znaleźć w polityce plików cookie.X zamknij