Zdjęcia: UKE
Wraz z uruchomieniem stacji bazowej w Grywałdzie mieszkańcy liczyli na znaczące polepszenie się sygnału w telefonach komórkowych. W następstwie jednak większość z nich, nie ma możliwości wykonywania połączeń.
Problem nie dotyczy tylko mieszkańców Grywałdu, są i tacy, którzy mieszkają w odległości około 2-3 km od stacji i oni także całkowicie stracili możliwość połączenia.
Problem trwa już około miesiąca, do redakcji portalu spływają prośby o interwencję w tej sprawie. Użytkownicy sieci Orange i Play nie mają możliwości wykonywania połączeń, nie ma szans dodzwonić się do nich, a absurdalne jest to, że ich aparaty telefoniczne wskazują kilkukreskowy lub "pełny" zasięg.
Skierowaliśmy zapytanie w tej sprawie do Electronic Control Systems S.A. - właściciela wieży w Grywałdzie.
Poniżej publikujemy treść uzyskanej odpowiedzi.
Na wstępnie dziękuję za zgłoszenie. Niemniej jednak jako właściciel obiektu, czyli wieży telekomunikacyjnej, nie mamy wpływu na samo działanie urządzeń Operatora sieci Orange Polska SA. (znamy parametry techniczne instalacji radiokomunikacyjnej). Państwa zgłoszenie przekierowałam do działu technicznego Orange Polska SA, z prośbą o udzielenie informacji i interwencję. Poniżej przekazuję odpowiedź firmy NetWorkS!:
Problem jest znany. Wynika on z zakłóceń powodowanych przez prywatne wzmacniacze GSM w okolicy stacji bazowej. Zostało to zgłoszone do UKE i namierzono już lokalizację źródeł. Toczy się aktualnie procedura eliminacji zakłóceń i ukarania właścicieli. Przy okazji chciałem nadmienić, że używanie prywatnych wzmacniaczy jest nielegalne: https://www.uke.gov.pl/akt/nielegalne-wzmacniacze-gsm,253.html
Biorąc pod uwagę powyższe, liczę na to, że sytuacja w najbliższym czasie się wyjaśni a sygnał będzie dostępny dla wszystkich. Korzystając z okazji proszę o udostępnienie informacji dostępnych na stronie Urzędu Komunikacji Elektronicznej, gdyż prywatne wzmacniacze są „zmorą" Operatorów, a nie każdy o tym wie.
Justyna Jurczak Kierownik Projektu
Pion Projektów Strategicznych
reklama
reklama