2013.12.21 15:15 / news / czytano 9010 / opinie 0
Ich kolędowanie w okresie Bożego Narodzenia w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym w Krakowie Prokocimiu to już tradycja. Przechodząc przez oddziały, kolędowali wspólnie z dziećmi, ich rodzicami i personelem po raz dziesiąty.
Choć jest to tylko namiastka świątecznej atmosfery, to i tak góralska muzyka i śpiew oraz tradycyjne ciastka przygotowane przez rodziny muzykantów, słodycze i ciasto flisackie wypiekane w korytarzu jednego z oddziałów szpitala wywołały uśmiech u chorych dzieci i ich rodziców. Nie mogło zabraknąć choinki przekazanej w tym roku przez Nadleśnictwo Krościenko n/D, w ramach akcji Choinka Nadziei, którą ubrały dzieci ze szpitalnej szkoły specjalnie przygotowanymi na tę okoliczność ozdobami. Muzykanci winszowali, a towarzyszący im turoń zaczepiał maluchy i dokuczał personelowi.
- Jesteśmy tutaj co roku, by swoim góralskim śpiewem, muzyką i winszowaniem przynieść dzieciom i ich zatroskanym rodzicom choć odrobinę radości. Jak długo będziemy kolędować dzieciom? Myślę, że dopóki nam zdrowie pozwoli i nogi poniosą – podkreśla Artur Majerczak jeden z muzykantów.
Pokaz pieczenia ciasta flisackiego w wykonaniu Stanisława Chmiela i Jana Janczego z Polskiego Stowarzyszenia Flisaków Pienińskich odbył się w holu głównym oddziału rehabilitacji. "Białopotocanie" zagrali w składzie: Artur Majerczak, Wiesław Majerczak, Dariusz Gabryś, Bartosz Gabryś, Tomasz Bodziarczyk, Szczepan Michalik, Paweł Piątek a towarzyszyły i pomagały im Beata i Bernadetta Gabryś oraz członkowie PSFP.
Kolędowanie w szpitalu odbywa się za zgodą dyrektora dr hab. med. Macieja Kowalczyka oraz przy pomocy organizacyjnej rzecznik prasowej szpitala Magdaleny Oberc.
- Jak tylko zbliżają się święta to wiadomo, że na pewno przyjadą górale i przywiozą trochę świątecznej atmosfery również do szpitala. Od kilku lat dostarczają nam choinkę z lasu i z roku na rok coraz więcej prezentów dla pacjentów - mówi Magdalena Oberc.
Pomimo zaskoczenia tym co się dzieje pacjenci włączali się do wspólnego śpiewu i nierzadko w oczach rodziców pojawiały się łzy wzruszenia. Dziewięcioletni Kacper i jego mama w krakowskim szpitalu są po raz piąty, ale pierwszy w okresie bożonarodzeniowym. Kacper jest opóźniony fizycznie i umysłowo, ma padaczkę, widzi tylko światło, ma jaskrę i dużą wadę wzroku. Chłopczyk jest dializowany i ma wysoki cholesterol, co wiąże się z koniecznością stosowania u niego specjalistycznej diety. Ostatnio zdiagnozowano u niego łamliwość kości, która cofnęła jego rozwój fizyczny. Tutaj w szpitalu mają na miejscu endokrynologa, neurologa, do okulisty muszą pojechać do Katowic. Poza tym życie Kacperka i jego mamy to ciągła rehabilitacja. - Kacperek nie mówi, nie chodzi, ale widać po nim emocje, chociażby to jak reaguje na muzykę kapeli. Po prostu rewelacja - cieszy się mama Kacpra.
Tegoroczne kolędowanie wsparło Polskie Stowarzyszenie Flisaków Pienińskich, flisacy zorganizowali zbiórkę do puszki i za zebrane pieniądze kupili zabawki - pluszowe misie, które stały się dla małych pacjentów gwiazdkowym prezentem. Słodycze i napoje podarowały krościeńskie sieci handlowe Adam Rajski (Lewiatan) i Ilona Otręba (Delikatesy Centrum), rodziny muzykantów przygotowały regionalne domowe ciasteczka, aniołki – figurki woskowe przekazała Pienińska Szkoła Zawodowa w Szczawnicy.
Autor: mw
Zdjęcia: Magdalena Wojtarowicz