Ratownicy ze Szczawnicy na Piku Lenina

Fot. Arch. uczestników 2014.08.19 08:24 / news / czytano 2975 / opinie 1

W dniach 21.07-10.08.2014 dwóch ratowników górskich ze szczawnickiej sekcji Grupy Podhalańskiej Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego Jerzy Zachwieja i Jacek Żebracki wzięło udział w wyprawie na Pik Lenina.

W wyjeździe uczestniczyły również dwie ski-alpinistki z Zakopanego Anna Figura i Anna Tybor. Celem wyjazdu było wejście i zjazd przy pomocy nart skiturowych na jeden z siedmiotysięczników leżącego na terenie byłego Związku Radzieckiego – Piku Lenina 7 134 m. n.p.m. To góra stosunkowo łatwa technicznie, którą przy sprzyjających warunkach można pokonać wychodząc i zjeżdżając na nartach. Cel udało się zrealizować, ale ze względu na opady śniegu i zagrożenie lawinowe grupa nie zdecydowała się na zjazd ze szczytu północną ścianą. Normalna droga na szczyt prowadzi powyżej obozu III północno-zachodnią granią, która pozbawiona jest bardzo często śniegu, w tej sytuacji użycie nart powyżej obozu III straciło sens. Zespół zdobył szczyt 2 sierpnia w tradycyjnym stylu i  na drugi dzień wszyscy uczestnicy zjechali na nartach z obozu III do I. Poniżej relacja Anny Figury z wyjazdu;
  
"Po wylądowaniu w Osz i zrobieniu niezbędnych zakupów wyruszyliśmy w ośmiogodzinną drogę do bazy na Ługowej Polanie, gdzie spędziliśmy noc. Kolejnego dnia z pomocą koni przenieśliśmy ponad 180 kg sprzętu i żywności do obozu pierwszego na wysokość 4300 m n.p.m. Droga do „jedynki” wiedzie przez Przełęcz Podróżników, a następnie wzdłuż lodowca Lenina. 

Kolejnego dnia postanowiliśmy udać się w kierunku obozu drugiego na 5200 m n.p.m. i zanieść już tam część niezbędnych rzeczy. Droga początkowo prowadzi prosto w górę północną ścianą, gdzie należy pokonać liczne szczeliny. Ten odcinek pokonywaliśmy „z buta” z nartami przypiętymi do plecaka. Dopiero po przejściu około 300 m różnicy wysokości zakładaliśmy narty i dalej do „dwójki” poruszaliśmy się już „na foce”.

Po dniu odpoczynku udaliśmy się ponownie do obozu drugiego, gdzie spędziliśmy dwie kolejne noce. Wyruszyliśmy o godz. 6:00, żeby bezpiecznie pokonać początkowe szczeliny. Po drodze odkopaliśmy zostawiony depozyt. W obozie drugim byliśmy koło południa. W pełnym słońcu temperatura na lodowcu wynosiła ponad 35⁰C, dlatego zaraz po rozbiciu namiotów, szybko się w nich schowaliśmy, chroniąc przed słońcem.

Obóz trzeci, do którego udaliśmy się kolejnego dnia, znajduje się pod  szczytem Razdielnej na wysokości 6100 m n.p.m.. Droga do trójki prawie cały czas wiedzie szeroką granią, w ostatnim miejscu dość stromą. Na górze zostawiliśmy niezbędny depozyt na atak szczytowy i na nartach w 30 min zjechaliśmy do „dwójki”. Kolejnego dnia ponownie wyszliśmy w stronę obozu trzeciego, doszliśmy do wysokości około 5600 m n.p.m. i zjechaliśmy do jedynki na odpoczynek i czekanie na okno pogodowe przed atakiem szczytowym.

Do tej pory pogoda była wyjątkowo sprzyjająca. Nocami około 0⁰C do -6⁰C, za dnia słońce i słaby wiatr. Po południu, gdy zjechaliśmy już do „jedynki”, pogoda zaczęła się psuć. Przez dwa dni, które przeznaczyliśmy na odpoczynek, było spore zachmurzenie, wiał mocny wiatr i spadło trochę śniegu. Według  prognoz lepsza pogoda miała być między 01.08 a 03.08, dlatego w czwartek 31.07 postanowiliśmy udać się do obozu drugiego. W nocy w „dwójce” wiał mocny, porywisty wiatr, ale już kolejnego dnia pogoda poprawiła się i udaliśmy się do „trójki”.

Atak szczytowy miał miejsce 02.08., czyli w dwunastym dniu akcji górskiej. Wyruszyliśmy w dwóch zespołach: Anna Tybor i Jurek Zachwieja o godz. 5:00, Anna Figura i Jacek Żyłka-Żebracki godzinę później. Z kopuły Razdielnej najpierw należy się obniżyć około 100 m na przełęcz, a następnie idzie się długą granią na wierzchołek Lenina (około 7km i 1000m różnicy wysokości). Ponieważ na grani śnieg jest wywiany, w wielu miejscach wystają kamienie, narty postanowiliśmy zostawić w obozie trzecim. Po drodze jest jedno trudniejsze miejsce, które jest zaporęczowane- tzw. „nóż”.

Na wierzchołek przed południem dotarł Jacek, a następnie dwie Anki i Jurek. O 12.20 zaczęliśmy schodzić i o 15.00 Jacek, Anka Figura i Anka Tybor byli z powrotem w obozie trzecim. Jurek dotarł po 18.00. Podczas ataku szczytowego pokonaliśmy 1250 m różnicy wzniesień. Drogę utrudniał wciąż wiejący wiatr. Po nocy w „trójce”, już na nartach, zjechaliśmy praktycznie całkiem do obozu pierwszego. Jazda z ciężkimi plecakami, na dużej wysokości i omijając szczeliny nie należała do łatwych. Jeszcze tego samego dnia spakowaliśmy część rzeczy w „jedynce” i zeszliśmy do bazy na Ługowej Polanie, gdzie zafundowaliśmy sobie zupę i sałatkę- pierwszy normalny posiłek od dwóch tygodni oraz „kąpiel” w wiaderku ciepłej wody. Kolejnego dnia wróciliśmy po resztę sprzętu do „jedynki”.

Mając do wylotu jeszcze kilka dni, postanowiliśmy spędzić je na zwiedzaniu Kirgistanu. Odwiedziliśmy wioskę Arslanbob słynącą z wodospadu i lasów orzechowych, ale i tak główną atrakcją po zejściu z gór były świeże, pyszne pomidory, arbuzy i melony."

21.07- wylot z Polski do Osh
22.07- dojazd do bazy na Ługowej Polanie
23.07- dojście do obozu pierwszego na 4300 m n.p.m.
24.07- wyjście na około 5000 m n.p.m., zostawienie depozytu
25.07- dzień odpoczynku
26.07- wyjście aklimatyzacyjne do obozu drugiego na 5200 m n.p.m., nocleg w „dwójce”
27.07- wyjście do „trójki” na 6100 m n.p.m., zostawienie depozytu, nocleg w „dwójce”
28.07- wyjście w stronę obozu trzeciego do około 5600 m n.p.m., zjazd do „jedynki”
29.07- dzień odpoczynku w obozie pierwszym
30.07- dzień odpoczynku w obozie pierwszym
31.07- wyjście do obozu drugiego na 5200 m n.p.m.
01.08- wyjście do obozu trzeciego na 6100 m n.p.m.
02.08- wyjście na Szczyt Lenina 7134 m n.p.m., nocleg w „trójce”
03.08- zjazd na nartach do „jedynki”, powrót do bazy na Ługowej Polanie
04.08- wyjście do „jedynki” po resztę rzeczy
05.08- powrót do Osz, odpoczynek i zwiedzanie
10.08- lot do Polski




Źródło: GP GOPR
Zdjęcia: Arch. uczestników
Dodaj do:


Ostatnie komentarze

v.6.0.12014.08.19 09:08
Brawo Jurek!! Pełny szacun!!
1

reklama

reklama

Nasi Partnerzy
Gmina Ochotnica Dolna Zwizek Podhalan w Polsce Miejski Ośrodek Kultury w Szczawnicy Moutain Touch
Polecane serwisy turystyczne
Pieniny Szczawnica Czorsztyn
Misja Pienińskiego Portalu Informacyjnego Pieninyinfo.pl;
Wspieranie turystyki, biznesu, edukacji, przedsięwzięć o charakterze sportowym, kulturalnym, prospołecznym, proekologicznym oraz podnoszenie poziomu i jakości wewnętrznej współpracy społeczności Pienin i najbliższych okolic.

Copyright © s.m.art since 2004
Korzystanie ze strony oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, niektóre mogą być już zapisane w przeglądarce. Więcej informacji można znaleźć w polityce plików cookie.X zamknij