2015.11.04 09:25 / news / czytano 4518 / opinie 0
W środę 4 listopada w szczawnickim Kinoteatrze miał miejsce benefis Janiny Zachwiei „Buliś” z domu Malinowskiej – malarki, rzeźbiarki, poetki i znanej w okolicy mistrzyni kuchni regionalnej.
Artystkę i wszystkich zebranych gości przywitał prowadzący imprezę dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury w Szczawnicy Piotr Gąsienica. Przedstawił życiorys benefisantki i jej zasługi dla rozwoju kultury w regionie i poza nim.
Janina Zachwieja wciąż młoda duchem, pamięta jednak czasy drugiej wojny światowej. Jej stryjem był Jan Malinowski – autor słynnego Wesela Góralskiego, sztuki o tematyce ludowej, sztandarowego dzieła, w którym zawarty jest cały szczawnicki folklor i zwyczaje. Jest członkinią Związku Podhalan od roku 1964. Do Związku należy też jej cała rodzina, co świadczy o rodzinnych tradycjach i przywiązaniu do góralszczyzny. Zawodowo zajmowała się gastronomią, pracowała też m.in. w Muzeum Pienińskim. Zainicjowała w Szczawnicy warsztaty plastyczne dla dzieci i młodzieży. Brała czynny udział w życiu społecznym Szczawnicy i okolic. Jest baczną obserwatorką życia. Ojciec Tadeusz opowiedział jej tragiczną historię rodziny Fijasów z Przysłopu. Mając w pamięci tę opowieść po latach pani Janina stała się inicjatorką budowy kaplicy upamiętniającej to wydarzenie. Zaś inspiracją dla jej późniejszych kulinarnych dokonań były m.in. odwiedziny u sąsiadujących ze Szczawnicą Łemków ze Szlachtowej i z Jaworek i poczęstunek tamtejszymi przysmakami.
W Szkole Podstawowej nr 1 wraz z Janiną Gawlik prowadziła recytatorskie kółko zainteresowań. Janina Zachwieja jest także członkiem Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych, którego oddział działa w Pieninach. W pracach plastycznych uwiecznia sceny z życia górali i zajmuje się tematyką religijną oraz patriotyczną. Jest pełna twórczych pomysłów. Maluje na okrajkach desek, eksperymentuje z techniką i kolorem. Jest także poetką. Pisze wiersze zarówno gwarą jak i językiem literackim. Ostatnio angażuje się w ruchu społecznym Stowarzyszenie 60+. Pani Janina bierze udział w konkursach plastycznych, gdzie zdobywa liczne wyróżnienia. Zdobyła też główną nagrodę w konkursie potraw regionalnych. Może się poszczycić tytułem zasłużonego członka Związku Podhalan oraz licznymi dyplomami.
Drugą część spotkania stanowiła pełna humoru, dygresji i retrospekcji rozmowa benefisantki z dyrektorem Gąsienicą. Zebrani mogli się z niej dowiedzieć, że twórczość pani Janiny zrodziła się z zazdrości.
- Mój mąż rzeźbił. Bywał na różnego rodzaju wydarzeniach, zdobywał nagrody. Zawsze mu towarzyszyłam, ale pozostawałam w cieniu. Pewnego dnia postanowiłam sama spróbować malarstwa. Zachęcił mnie do tego Józef Bieniek podczas warsztatów, które zorganizowałam dla dzieci. Moje motto życiowe brzmi: jeśli inni mogą, czemu nie ja? – stwierdza artystka – Nie lubię nudy. Swój wolny czas wypełniam malowaniem, pisaniem wierszy i pasją, jaką jest gotowanie – dodaje.
Podczas benefisu poetka odczytała kilka swoich wierszy, zaś dyrektor Gąsienica zaprezentował zebranym utwór swojego autorstwa napisany na cześć szanownej benefisantki. Wspólnie analizowali jeden z obrazów pani Janiny przedstawiający historię Związku Podhalan.
W benefisie udział wzięli burmistrz miasta Grzegorz Niezgoda, sekretarz Miasta i Gminy Szczawnica Tomasz Ciesielka z żoną oraz licznie zebrani rodzina, sąsiedzi i przyjaciele w tym członkowie grupy 60+, Związku Podhalan, członkowie TPSP oraz inni lokalni twórcy i artyści ludowi.
Organizatorem imprezy był Miejski Ośrodek Kultury w Szczawnicy. Godzinnego wywiadu z panią Janiną będzie można posłuchać na stronie internetowej MOK-u.