Homilia na Nowy Rok

Fot. 2015.12.31 15:54 / news / czytano 2325 / opinie 0

Na nowy rok życzymy sobie bardzo wiele: zdrowia, pomyślności, pieniędzy i wielu innych rzeczy. A ilu z nas życzyło innym błogosławieństwa Bożego? Czym jest błogosławieństwo Boże? Co ofiarujemy innym błogosławiąc ich?

W fragmencie z księgi liczb, który czytamy w liturgii 1 stycznia w Uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki wzór takiego błogosławieństwa: „Niech cię Pan błogosławi i strzeże. Niech Pan rozpromieni oblicze swe nad tobą, niech cię obdarzy swą łaską. Niech zwróci ku tobie oblicze swoje i niech cię obdarzy pokojem" (Lb 6, 24 - 26). Bóg pragnie swój lud będący w drodze obdarzyć swym błogosławieństwem i poczuciem pewności, że On zawsze jest z nim, w każdej chwili jego wędrówki. I doświadczamy, że On jest Bogiem, który „rozpromienia swoje oblicze nad człowiekiem" - przynosi światło, wnosi nadzieję, „obdarza łaską". Tak jak po wichurze nastaje cisza, jak po burzy tęcza łączy niebo z ziemią, tak Boże błogosławieństwo napełnia pokojem i ufnością i pozwala z nadzieją, mimo trudności, patrzeć w przyszłość. On, którego imię brzmi „Jahwe” co znaczy „Jestem który jestem” - jest Bogiem, który jest z człowiekiem, dla człowieka, przy człowieku. On „zwraca swe oblicze ku człowiekowi". On nie jest z tych, co to mieszkają w niedostępnych górach, twierdzach niezdobytych, którzy szukają jedynie uwielbienia i chwały - jak bogowie i bóstwa w innych religiach. On jest Bogiem, który wychodzi nam naprzeciw, który nie czeka, aż człowiek go odnajdzie, ale sam wychodzi na poszukiwanie nas. On jest Bogiem, który kocha swoje stworzenia, który wciąż zwraca się do człowieka, by ten nie tkwił w ciemnościach i obdarza go swoją miłością.
 
W Księdze Liczb czytamy, że sam Bóg zwrócił się do Mojżesza, by ten poinstruował Aarona, a on z kolei swoich synów, jak mają błogosławić następne pokolenia. Bóg w sposób bardzo zobowiązujący zwrócił się do Mojżesza i Aarona: "Tymi słowami będziecie błogosławić następne pokolenia. Gdy wy będziecie to proroczo nad nimi ogłaszać, wtedy Ja będę im błogosławił". Bardzo dobrze znamy te słowa, a mimo to niewielu zastanawia się nad ich znaczeniem. 
 
Bóg, Stwórca człowieka, zobowiązuje nas, byśmy błogosławili siebie nawzajem. Byśmy wynagradzali to, co dobre, i wzmacniali to, co pozytywne, godne pochwały, a nie skupiali się na tym, co nas irytuje. Bóg wielką wagę przykłada do wypowiadanych przez nas słów. Jednocześnie zachęca do dobrego wyboru: "Kładę dziś przed tobą życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo. Wybierz przeto życie [błogosławieństwo], abyś żył, ty i twoje potomstwo" (Pwt 30, 19).
 
Mocy Boskiego błogosławieństwa użyczył On tym, którzy Go tutaj zastępują. Kapłan tę moc posiada dzięki mistycznej sile swych święceń. Szatan nienawidzi kapłanów a szczególnie ich rąk za to, że błogosławią. Maryja w Medjugorie wielokrotnie prosiła kapłanów, by nie zaniedbywali błogosławienia wiernych.  Otrzymali tę moc również ojciec i matka dzięki mistycznej sile chrześcijańskiego małżeństwa. Przez misterium chrztu i królewskie kapłaństwo bierzmowania moc ta jest dana temu, kto "miłuje Boga z całego serca swego, i ze wszystkich sił swoich, a bliźniego swego jak siebie samego". Tym wszystkim dał Bóg władzę błogosławienia - każdemu w inny sposób, w miarę jego powołania. Dał im władzę, by błogosławili życiem Jego własnym.
 
Pragniemy szczęścia w rodzinach, wspaniałych dzieci, dobrych relacji, ale co czynimy, by te dobra stały się naszym udziałem? Czy szukamy antidotum na współczesny kryzys rodziny, „ranę ojcostwa”? Czy na co dzień towarzyszy nam świadomość istoty błogosławieństwa, np. dzieci przez rodziców, wzajemnego błogosławienia małżonków? Jaką rolę w naszym życiu odgrywa ofiarowanie Matce Bożej siebie, dzieci, rodziny?
 
Dzieci powinny być błogosławione przez matkę i ojca codziennie. Gdy wielokrotnie pytałem rodziców, czy błogosławią swoje dzieci, otrzymywałem odpowiedź negatywną. Rodzice, zamiast błogosławieństwa, potrafią uciec się do innych praktyk. Wiążą się one z zabobonami i znachorstwem. Dziecko, które tuż po narodzeniu płacze, jest często przez swoich rodziców zawożone do osób, które wypowiadają słowa nie mające nic wspólnego z modlitwą i z Bogiem. Nad dzieckiem wiąże się tasiemki koloru czerwonego, by ono nie płakało; by było spokojne; by było chronione przed złym spojrzeniem, przed „urokami”. Często spotkałem się z takim przekonaniem, że dziecko płacze, bo ktoś „rzucił na nie urok”. Dlatego, Drodzy Rodzice, zamiast uciekać się do tego rodzaju sposobów, błogosławcie swoje dzieci. Wówczas będą spokojniejsze, bardziej otwarte na modlitwę i na Boga. 
 
Kard. Gulbinowicz podkreśla rolę błogosławieństwa w rodzinie, bowiem to sam Bóg pozwala ludziom uczestniczyć w Jego władzy błogosławienia. Słowo „błogosławieństwo” pochodzi od łacińskiego „benedictio” (gr. „eulogein”). Swymi korzeniami sięga jednak do hebrajskiego źródłosłowu „brk”. Oznacza m.in. życzenie innym dobra, przyzywanie łaskawości Boga. To działanie, przez które Bóg wyświadcza nam swą łaskawość. Zarówno w Starym, jak i w Nowym Testamencie można znaleźć liczne wzmianki o błogosławieństwach. Katechizm Kościoła Katolickiego podaje: „Na początku Bóg błogosławi istoty żywe, a w sposób szczególny mężczyznę i kobietę. Przymierze z Noem i wszystkimi istotami żywymi odnawia to błogosławieństwo płodności mimo grzechu człowieka (...). Ale począwszy od Abrahama Boże błogosławieństwo przenika historię ludzi, która zmierzała ku śmierci, by skierować ją do życia (...)” (1080). 
 
Kard. Gulbinowicz wskazuje na szczególny przywilej błogosławienia, jaki przypisany jest rodzicom, którzy współpracują z Bogiem w przekazywaniu życia i są ambasadorami Jego ojcostwa na ziemi: „Błogosławieństwo ojca umacnia domy dzieci, a przekleństwo matki wywraca fundamenty” (Syr 3, 9). Błogosławieństwo ojca wyprasza potomstwu u Boga potrzebne łaski (por. Rdz 27, 27-29).  
 
Kard. Gulbinowicz, mówiąc o błogosławieństwie, dzieli się swoim doświadczeniem wyniesionym z rodzinnego domu, gdzie tradycja błogosławienia dzieci przez rodziców była mocno zakorzeniona: - Miałem ze trzy lata, kiedy w domu rodziła się moja siostra. Pokojówka powiedziała mi, że nie mogę być z mamusią. Widziałem, jak tata się niepokoi i przemierza pokój. Gdy tylko usłyszeliśmy płacz dziecka, tata wszedł do pokoju mamy i zrobił znak krzyża na czole malucha, mówiąc: „W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego, przyjmujemy cię, córeczko, do rodu naszego, a Pani Ostrobramska niech ma ciebie w opiece”. Obserwujemy tutaj swoistą sukcesję znaku krzyża wykonywanego kciukiem prawej ręki - po ojcu taki sam znak kreśli na czole dziecka ksiądz podczas chrztu św., chrzestni, biskup podczas bierzmowania. To znak oddania dziecka przez jego opiekunów Bogu. Ksiądz Kardynał wspominał też o codziennym błogosławieństwie, jakie otrzymywał od rodziców: - Na Wileńszczyźnie był taki zwyczaj, że dziecko w nocnej koszuli biegło do mamy i prosiło: „Mamusiu - krzyżyk!”. Słowo „błogosławieństwo” było dla dziecka za trudne, a co to jest krzyżyk - wiedziało. Mama zrobiła znak krzyża, a przy okazji i pocałowała, przytuliła. 
 
Tak trudno nam zrozumieć, że znak krzyża uczyniony na czole dziecka, żony, męża, że proste słowa błogosławieństwa, np.: „Niech Bóg cię błogosławi”, „Błogosławieństwo Boga Wszechmogącego: Ojca i Syna, i Ducha Świętego niech spocznie na tobie i pozostanie na zawsze” - niosą ze sobą życie, łaskę, nieogarnione dobro. Błogosławieństwo to duchowa ochrona naszych dzieci, to ochrona każdego, to swoista tarcza, broniąca przed złem. Dzieci, które otrzymują codziennie błogosławieństwo rodziców, np. przed wyjściem do szkoły, czują się bezpieczniej, pewniej, wiedzą, że nie są same. Błogosławmy więc swoje dzieci, męża, żonę. Domagajmy się, jak biblijny Jakub, błogosławieństwa Boga, prośmy o nie kapłanów, nawiedzajmy sanktuaria, by odnowić relację z Bogiem i uzdrowić to, co niedomaga w rodzinie, co potrzebuje dotknięcia Boga i czułości Niepokalanego Serca Maryi. Każde błogosławieństwo jest cenne, jednak - jak widzimy w Starym Testamencie - uprzywilejowane jest błogosławieństwo ojca. Ma ono wyjątkową wartość, zwłaszcza w dzisiejszych czasach, gdy tzw. rana ojcostwa jest jednym z największych zranień w rodzinie. Specjaliści twierdzą, że problemy w małżeństwie, w rodzinie, przemoc, nieobecność emocjonalna ojców, a tym samym brak więzi dzieci z ojcem - to przyczyny większej podatności młodych na każdą, czasami fałszywą, ofertę miłości i przyjaźni, to przyczyny braku poczucia bezpieczeństwa. Ten brak ochrony duchowej sprawia, że dzieci stają się łatwym łupem sekt, ofiarami wytworów cywilizacji śmierci. 

Bóg także zobowiązał nas - mężczyzn, mężów i ojców - byśmy nad naszymi rodzinami, w tym przede wszystkim nad własnymi żonami, wypowiadali tę proroczą deklarację: "Niech wam błogosławi Pan i niechaj was ochrania i okazuje przychylność; niech się rozpromienia na wasz widok i wypełnia was swoją miłością; niech każde jego spojrzenie, gdy na Was patrzy, obdarza was Jego pokojem i nim wypełnia". Jeżeli nigdy nie czyniliśmy tego z wiarą, zacznijmy już dziś, a doświadczymy potężnej zmiany rzeczywistości. Zmiany we własnym życiu, w relacji małżeńskiej i w życiu naszych dzieci. Życzymy wtedy naszym dzieciom: "Synu, córko! Gdy Bóg na ciebie patrzy, chce się rozpromienić. On chce się tobą cieszyć. On chce się cieszyć twoją obecnością, ilekroć do Niego przychodzisz. Nie ma większej radości dla Ojca ponad tę, gdy do Niego przychodzisz i wyciągasz ręce, żeby cię przytulił i zaspokoił każdą potrzebę według Jego bogactwa w chwale, w Jezusie Chrystusie. Wtedy Jego twarz rozpromienia się nad tobą, a z tego spływa na ciebie powodzenie, szczęście i spełnienie. Synu, córko! Bóg ma o tobie dobre myśli, chce ci błogosławić. On ma myśli o pokoju, a nie o niedoli, aby zgotować ci przyszłość i natchnąć cię nadzieją. Chce cię strzec, chce chronić cię prawicą sprawiedliwości, chce być twoim cieniem, wszędzie, dokądkolwiek idziesz. On mówi do ciebie: Nikt cię nie wydrze z mojej ręki".




Autor: ks. Krzysztof Kutek wikariusz
Dodaj do:


reklama

reklama

Nasi Partnerzy
Gmina Ochotnica Dolna Zwizek Podhalan w Polsce Miejski Ośrodek Kultury w Szczawnicy Moutain Touch
Polecane serwisy turystyczne
Pieniny Szczawnica Czorsztyn
Misja Pienińskiego Portalu Informacyjnego Pieninyinfo.pl;
Wspieranie turystyki, biznesu, edukacji, przedsięwzięć o charakterze sportowym, kulturalnym, prospołecznym, proekologicznym oraz podnoszenie poziomu i jakości wewnętrznej współpracy społeczności Pienin i najbliższych okolic.

Copyright © s.m.art since 2004
Korzystanie ze strony oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, niektóre mogą być już zapisane w przeglądarce. Więcej informacji można znaleźć w polityce plików cookie.X zamknij