2013.05.08 11:14 / news / czytano 4784 / opinie 0
W piątkowe popołudnie tj. 3 maja na terenie hotelu Kinga Wellnes w Czorsztynie Tadeusz Wach Wójt Gminy Czorsztyn oficjalnie otwarł sezon turystyczny.
Kapryśna aura długo kazała w tym roku czekać na upragniony sezon, wystawiając na próbę naszą cierpliwość i ostrożnie dozując każdy kolejny promień słońca. Długi weekend majowy zapowiadał się jednak słonecznie i ciepło. Skuszeni wizją słonecznej majówki turyści licznie przybyli do Czorsztyna, gdzie wraz z mieszkańcami ochoczo podążali w stronę hotelu „Kinga”. Tam, organizator przygotował dla nich liczne atrakcje, w postaci m.in. występów kapel i zespołów tańca ludowego, popisów szermierki szablą, czy kabaretu w wykonaniu miejscowych pań.
Niestety i tym razem, pogoda ukazała swoje kapryśne oblicze, mieszając szyki zarówno organizatorom, jak i zasiadającym na widowni. Już na początku imprezy, podczas występów przeuroczych dzieci oraz ich starszych kolegów z zespołu „Lubań” nad głowami zebranych zaczęły kłębić się ciemne chmury. Na scenę wkroczyli wówczas dzielni szermierze, którzy za pomocą szabli chcieli je przegonić wymachując ochoczo to w lewo, to w prawo. Niestety pomimo ogromnych chęci i wsparcia publiczności zabiegi te nie przyniosły pożądanego skutku, aczkolwiek rozbudziły chęci miejscowych i turystów na dalszą zabawę. Po kolejnym występie zespołu regionalnego „Honaj” z Dursztyna uczestnicy rozsmakowali się w potrawach regionalnych przygotowanych przez Panie z tutejszego Koła Gospodyń.
I kiedy zadowolona i najedzona publiczność mogłaby żwawo podrygiwać na parkiecie w rytm melodii wygrywanej przez kapelę Leszka Szewczyka na głowy zebranych coraz śmielej zaczął padać deszcz. Ze względów organizacyjnych zrezygnowano z pokazów ju- jitsu, czy lokalnego poczucia humoru jednak impreza toczyła się dalej! Organizatorzy, dzięki uprzejmości gospodarza terenu przenieśli jej dalszą część do środka, gdzie na parkiecie pojawili się intrygujący dudziarze z Węgier.
Po ich energicznej i dzikiej muzyce mieszkańcy i turyści coraz śmielej pojawiali się na parkiecie, gdzie mogli tańczyć przez kolejnych kilka godzin. Najpierw przy melodyjnych dźwiękach kapeli Śpasy, a potem w takt szalonych rytmów podczas wieczornej dyskoteki.
Cóż aura i jej kapryśny humor nie są w stanie przeszkodzić tym, którzy lubią dobrą zabawę. Do zobaczenia zatem na kolejnych festynach w Gminie Czorsztyn!
Autor: Aneta Markus
Zdjęcia: Janusz Wojtarowicz, arch. UG Czorsztyn