2015.09.24 09:24 / news / czytano 6599 / opinie 0
Miniony piątek 18. września był ważnym dniem dla społeczności naszego Liceum. Ważnym zarówno dla uczniów jak i nauczycieli.
Uroczysty apel rozpoczął się bowiem ślubowaniem klas pierwszych. Od tej pory stali się oni pełnoprawnymi uczniami naszego Liceum, świadomymi zarówno swoich praw jak i obowiązków. Życzenia wszechstronnego rozwoju talentów złożył pierwszakom pan Dyrektor, Robert Dębski. Kilka ciepłych słów do młodszych koleżanek i kolegów skierowała także przewodnicząca Szkolnej Rady Uczniowskiej, Krysia Krzywdzińska.
Po części oficjalnej nastąpiła chwila pożegnania dotychczasowej pani Dyrektor, Zofii Krępy. Obecny pan Dyrektor w swoim wystąpieniu nawiązał do słów przysięgi składanej przez uczniów klas pierwszych i obiecał kontynuację tego dziedzictwa, które pozostawia po sobie odchodząca na emeryturę pani Dyrektor. Następnie przyszła pora na pożegnanie z kadrą nauczycielską. Prof. Anna Dudek przestawiła, jakże bogatą w sukcesy i osiągnięcia, drogę zawodową bohaterki uroczystości, nie tylko zasłużonego dla Szkoły Dyrektora, ale także pedagoga i wychowawcę.
Nie zabrakło i chwil zabawnych. W satyryczny sposób prof. Jadwiga Wolska przedstawiła udręki towarzyszące codziennej pracy dyrektora, których symbolem stał się budzik przekazany w ręce… następcy pani Dyrektor. Słowa uznania padły także z ust przedstawicieli pracowników obsługi, byłych i obecnych członków Rady Rodziców oraz młodzieży.
Zebrani poznali także dowcipnie i z polotem przedstawioną historię pewnej przyjaźni. Można by ją zatytułować: „Jak Ela (prof. Elżbieta Wójcik - długoletni zastępca pani Dyrektor) zdobyła Przyjaciela” (w osobie pani Dyrektor).
Kolejnym mówcą był prof. Bogdan Lorenz, który przedstawił nowej emerytce uroki życia wolnego od obowiązków związanych z pracą zawodową. Jednak scenka zaprezentowana przez młodzież, której tematem było życie emeryta, przeczyła optymistycznej wizji pana Bogdana.
Na spotkaniu pojawili się także niespodziewany gość – w osobie Patrona naszej Szkoły, czyli sam Stefan Żeromski. I ona żałował rozstania. Chwile wzruszenia łagodziła jednak muzyka. Piękne piosenki wykonane przez solistkę, absolwentkę naszej szkoły, Ewę Zachwieję dawały nadzieję na przyszłość, bo przecież: „ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy…”. Klimat imprezy budowały piosenki w wykonaniu szkolnego chórku, solistek i zespołu kierowanego przez panią Ewę Zachwieję, długoletniego pedagoga także w naszym Liceum.
Na zakończenie głos zabrała pani Dyrektor. Opanowawszy wcześniejsze wzruszenie, przypomniała rolę, jaką w jej życiu odegrał przypadek, dodajmy szczęśliwy. To on kazał jej zmieniać marzenia, miejsca, ale pozostawać wiernym i lojalnym wobec ludzi. Stąd tak wiele serdeczności i kwiatów na pożegnalnym spotkaniu.
Autor: Oprac. red.
Zdjęcia: Arch. szkoły