Mateusz Polaczyk nie rozmawia z trenerem kadry

Fot. Maria Ćwiertniewicz 2013.09.22 13:45 / news / czytano 2004 / opinie 1

Mateusz Polaczyk, wychowanek Klubu Sportowego Pieniny, w 2011 roku został wicemistrzem świata, a rok później był czwarty podczas igrzysk olimpijskich w Londynie. W tym roku wywalczył brązowy krążek w czempionacie globu, a startował po kontuzji i przygotowywał się do tej imprezy poza kadrą, z bratem Henrykiem.

Ten sukces może kosztować pracę cały sztab szkoleniowy reprezentacji, z Januszem Żyłką Żebrackim na czele. Decyzję w tej sprawie ma podjąć zarząd Polskiego Związku Kajakowego 27 września.

- Po kontuzji barku jakiej doznał na torze w Krakowie na początku sezonu, długo wracał do zdrowia – mówi Maria Ćwiertniewicz. - Zaciskał zęby z bólu, ale nie przestał trenować. Miał nadzieję, że wystartuje w najważniejszej imprezie sezonu. Trener kadry jednak w niej go nie widział. Na szczęście prezes PZKaj zdecydował o jego powołaniu. Podczas Pucharu Świata w Słowenii Mateusz już stanął na podium. Po zdobyciu srebrnego medalu Mistrzostw Świata z 2011 roku i czwartym miejscu na igrzyskach w Londynie, tym razem wywalczył brąz mistrzostw globu w Pradze. Do tych imprez przygotowywał go brat Henryk.

- Obecność w reprezentacji w drugiej połowie sezonu zawdzięczam prezesowi Zawisza Bydgoszcz Waldemarowi Keisterowi i prezesowi związku Józefowi Bejnarowiczowi. Gdyby nie oni, nie byłoby medalu. Trener nie chciał mnie włączyć do składu – tłumaczy Mateusz Polaczyk.

- Wyniki bronią zawodnika i prezesa, a niekorzystnie świadczą o trenerze – twierdzi Maria Ćwiertniewicz. I dodaje: - Z tego co wiem w programie obrad zarządu jest dyskusja na temat zmian w sztabie szkoleniowym kadry.

- Trudno mi się do tego teraz odnosić. Tę rozmowę możemy przeprowadzić po zarządzie – mówi „PS”, Janusz Żyłka Żebracki, który jest zdziwiony, że mówi się o konflikcie. – Było pewne nieporozumienie po igrzyskach, bardziej ze strony zawodników. Zaakceptowałem formę takiej pracy i starałem się nie przeszkadzać, a nawet w miarę możliwości pomagałem. Za zgodą związku realizowali program szkoleniowy w dużym stopniu pod opieką trenerów indywidualnych. My wspieraliśmy ich i w miarę możliwości pomagaliśmy – zapewnia szkoleniowiec reprezentacji dziennikarza „PS”.

- Konflikt był, jest i będzie dopóty Janusz Żyłka Żebracki pozostanie na swoim stanowisku – twierdzi Maria Ćwiertniewicz. – On jest uczulony na rodzeństwo Polaczyków. Przypomnę, że od 2010 roku były problemy z Grzegorzem. Został odsunięty na dwa lata z kadry. Golgotę pokonywał Mateusz, a Łukasz po rozpływaniu w Dubaju nie jest brany pod uwagę na sezon. Rafał nie jest powołany, po mistrzostwach Starego Kontynentu. Joanny Mędoń Polaczyk pozbawiono szans startu na mistrzostwach globu, mimo iż zdobyła tytuł mistrzyni Polski. Trenerów klubowych związek powołuje, ale koszty pokrywa klub. Tak jest w przypadku trenera rodzeństwa Polaczyków, brata Henryka. Jak tu oczekiwać współpracy, kiedy można liczyć tylko na siebie i klubowych trenerów? Często bez środków do życia, jedynie ze stypendiami sportowymi.
 





Autor: Stefan Leśniowski / Oprac. red.
Źródło: sportowepodhale.pl
Zdjęcia: Maria Ćwiertniewicz
Dodaj do:


reklama

reklama

Nasi Partnerzy
Gmina Ochotnica Dolna Zwizek Podhalan w Polsce Miejski Ośrodek Kultury w Szczawnicy Moutain Touch
Polecane serwisy turystyczne
Pieniny Szczawnica Czorsztyn
Misja Pienińskiego Portalu Informacyjnego Pieninyinfo.pl;
Wspieranie turystyki, biznesu, edukacji, przedsięwzięć o charakterze sportowym, kulturalnym, prospołecznym, proekologicznym oraz podnoszenie poziomu i jakości wewnętrznej współpracy społeczności Pienin i najbliższych okolic.

Copyright © s.m.art since 2004
Korzystanie ze strony oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, niektóre mogą być już zapisane w przeglądarce. Więcej informacji można znaleźć w polityce plików cookie.X zamknij