Wybory 2014 - kandydaci na wójta krościeńskiej gminy odpowiadają na pytania

Fot. Arch. kandydatów 2014.11.10 23:17 / news / czytano 19035 / opinie 204

Publikujemy dla Państwa odpowiedzi na pytania kandydatów na stanowisko wójta Gminy Krościenko nad Dunajcem. Wywiad z obecnym wójtem Stanisławem Gawędą ukazał się wcześniej tj. 31 października br.

Pieninyinfo.pl: Proszę krótko przedstawić siebie wyborcom.   

Dariusz Morawczyński: Mam 55 lat, jestem absolwentem Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych. Byłem oficerem w elitarnych jednostkach powietrzno-desantowych. Przez pięć lat pełniłem funkcje komendanta Straży Miejskiej w Szczawnicy. Przez ostatnie cztery lata sprawowałem mandat radnego Gminy Krościenko nad Dunajcem. Jestem dumnym ojcem dwójki dzieci, Ani i Michała oraz szczęśliwym dziadkiem.
 
 

Wiesław Kwiatek: Mam 48 lat, mieszkam w Krośnicy. Wiedzę i doświadczenie zdobyłem w trakcie 24- letniej pracy dla dobra wspólnego. Jestem strażakiem, pełniłem i pełnię wiele funkcji w strukturach OSP. Sołtysem Krośnicy jestem od kilkunastu lat, udzielam się w radzie parafialnej, należę do grona założycieli Stowarzyszenia Gorce Pieniny, gdzie pełnię funkcje przewodniczącego komisji rewizyjnej. Przez trzy kadencje byłem radnym Rady Gminy Krościenko nad Dunajcem w opozycji i później pełniłem również funkcje jej przewodniczącego. Wcześnie zacząłem pracę zawodową w budownictwie. Utrzymuje się z pracy w Starostwie Powiatowym w Nowym Targu jako pracownik techniczny w jednym z najnowocześniejszym budynków administracji publicznej w Małopolsce. Znam zarzuty w sprawie mojego wykształcania. W młodości nie przykładałem do tego wagi, ale również nie miałem takiej możliwości, bo od 13 roku życia musiałem utrzymać się sam. Ta sytuacja dopingowała mnie do walki o byt mój i moich bliskich, ale też nauczyła mnie pokory, szacunku i postrzegania problemów innych. Problemy związane z trudnymi warunkami życia nie są mi obce. Stale pomagam innym m.in. oddając krew jako Zasłużony Honorowy Dawca Krwi. Nie mam dyplomów, ale wiem jak rozwiązywać problemy i jednać sobie sojuszników. Przeszedłem ważną szkołę – szkołę życia bez asekuracji i nigdy nie żyłem pod kloszem.      

Jan Dyda: Mam 56 lat, jestem żonaty, mam trójkę dorosłych dzieci. Jestem człowiekiem silnie związanym z naszą Gminą i od lat zaangażowany w jej sprawy. Jestem absolwentem AWF w Krakowie i mam ukończone Studia Podyplomowe Zarządzanie Jednostkami Oświatowymi. Od początku pracy zawodowej byłem związany z regionem Pienin jako nauczyciel wychowania fizycznego w Sromowcach Wyżnych, Grywałdzie i Krościenku n.D. Jestem wielokrotnym Mistrzem Polski i członkiem Kadry Narodowej w kajakarstwie górskim, inicjatorem i koordynatorem wielu imprez charytatywnych z udziałem GOPR. W latach 2001-2008 byłem dyrektorem Publicznego Gimnazjum w Krościenku n.D. Jestem wieloletnim kierownikiem Grupy Podhalańskiej GOPR SO Krościenko n.D., V-ce Prezesem Zarządu Grupy Podhalańskiej GOPR, delegatem Grupy Podhalańskiej GOPR na Zjazd GOPR w Polsce. Posiadam uprawnienia instruktora narciarstwa zjazdowego. Zimą pracuję z dziećmi z zespołem Aspergera i autyzmem.

P: Dlaczego zdecydował się Pan wystartować w wyborach?

D.M.: Cztery lata temu zdecydowałem się kandydować do Rady Gminy Krościenko nad Dunajcem gdyż często spotykałem się z uzasadnionymi opiniami, odnośnie niewłaściwego wywiązywania się ze swoich obowiązków przez obecnego Wójta, czego konsekwencje były widoczne również w codziennym życiu każdego Mieszkańca. Jako radny minionej kadencji sumiennie realizowałem swoją funkcję, poprzez próbę nadzorowania działań organu wykonawczego. Zidentyfikowałem podstawowe problemy, które trapią Naszą Gminę: brak koncepcji dotyczącej ładu oraz porządku, brak wizji rozwoju, nieumiejętne gospodarowanie majątkiem Gminy, brak warunków dla tworzenia nowych inwestycji, naganne zarządzanie, marnotrawstwo środków publicznych, bardzo wysokie zadłużenie, brak jawności życia publicznego oraz dialogu z mieszkańcami, brak perspektyw dla młodych, bierność w pozyskiwaniu funduszy europejskich. Konieczność rozwiązania wymienionych problemów jest wystarczającym uzasadnieniem dla mojej kandydatury. Chcę pokazać uczciwą i rzetelną pracę na rzecz rozwoju i poprawy warunków życia Mieszkańców Gminy Krościenko nad Dunajcem.

W.K.: Obecnie animatorem gminnych przedsięwzięć jest wójt gminy. Ustawa o samorządzie gminnym postawiła radę faktycznie w pozycji doradczej. Moje wieloletnie doświadczenia w pracy rady gminy, szczególnie w czasie gdy byłem w opozycji, wskazują, iż pełniąc funkcję wójta mogę swoim doświadczeniem, wspomóc nasz gminny samorząd. Doświadczenia te wskazują również, że dokonanie skutecznych zmian w naszej gminie nie jest możliwe do przeprowadzenia  przez pisanie listów do wójta lub skarg na niego. Tylko przejęcie odpowiedzialności za czynności wójta daje szansę na zmiany.  

J.D.: Jestem przekonany, że po 12 latach rządów obecnej ekipy w Krościenku n.D. potrzebna jest zmiana. Myślę, że posiadana przeze mnie wiedza i zdobyte doświadczenie w zarządzaniu pozwolą mi na sprawowanie tej funkcji sprawnie i godnie.

P: Czy uważa Pan, że rządzenie gminą to trudne zadanie?   

D.M.: Sprawowanie funkcji wójta Gminy Krościenko nad Dunajcem to przede wszystkim uczciwa, rzetelna i sumienna praca, która powinna być służbą dla ludzi. Świadomość dotycząca odpowiedzialności jaka ciąży na osobie, która bierze na swoje barki oczekiwania Wyborców jest trudnym zadaniem. Jestem pewny, że wraz z kompetentnymi i przygotowanymi do tego ludźmi, podołam temu wyzwaniu. Swoją działalność będę opierał na świadomym dostrzeganiu szans i możliwości, które muszą być wykorzystywane dla dobra całej społeczności. Pomimo przekonania o trudzie z jakim wiąże się sterowanie Urzędem Gminy uważam, że obecna pensja wójta jest zdecydowanie za wysoka do wielkości i możliwości finansowych Krościenka. Jeśli Wyborcy powierzą mi zarządzanie Gminą to na jednym z pierwszych posiedzeń Rady Gminy wystąpię z projektem uchwały odnoszącym się do obniżenia wynagrodzenia wójta. 

W.K: Nie pragnę „rządzić” gminą, bo każde takie „rządzenie” staje się łatwe i daje marne rezultaty. Moim zamiarem jest takie zmotywowanie mieszkańców, by Oni sami zaangażowali się do pomocy w podejmowaniu decyzji. Skończę z marginalizowaniem osób, które wskazują błędy i obszary wymagające interwencji. Arbitralne decyzje zostaną zastąpione wspólnym wypracowaniem stanowisk, które nawet dla osób z nich niezadowolonych będą miały szansę tolerancji.     

J.D.: To zależy o jakim zarządzaniu mówimy. Jeżeli kierowanie gminą ogranicza się do trwania, to jest to banalne. Jeżeli wójt jest osobą ambitną i zadania przez niego podejmowane są, ogólne mówiąc, z górnej półki to również problemy do rozwiązania stają się poważniejsze. Gmina to jednak przede wszystkim jej mieszkańcy, należy szukać kompromisu i optymalnych rozwiązań dla większości. Nie można stać się zakładnikiem lokalnych grup nacisku, w wielu sytuacjach należy wykazać się odwagą i zdecydowaniem. Dotychczas wiele rozwiązań istotnych dla środowiska podejmowano bez konsultacji z mieszkańcami. A ja uważam, że powinno być inaczej. To środowisko ma prawo decydować i mieć wpływ na kierunki rozwoju oraz wydawanie gminnych pieniędzy.          

P.: Co Pana zdaniem powinno się zmienić w gminie Krościenko nad Dunajcem w pierwszej kolejności?

D.M.: Przedstawione przeze mnie problemy, które powstały przez ostatnie 12 lat, są wystarczającym powodem zmiany Wójta Gminy Krościenko nad Dunajcem. Należy przywrócić blask i znaczenie naszej Gminy, nie możemy dalej stać w miejscu, potrzebujemy dynamicznego rozwoju. Gmina Krościenko nad Dunajcem potrzebuje uczciwego, rzetelnego i odpowiedzialnego gospodarza. Uczciwa służba i ciężka praca jest konieczna we wszystkich obszarach funkcjonowania Urzędu Gminy. Swoje zamierzenia opieram na rozsądnym, zrównoważonym działaniu, dlatego nie proponuję niemożliwych rozwiązań, które mogą doprowadzić do katastrofy naszą Gminę.   

W.K.: Przyłączam się do zdania większości mieszkańców, że powinien się zmienić wójt. Sprawowanie funkcji wójta w dotychczasowy sposób, przez kolejne 4 lata tzn. do 16 lat bez przerwy, jest niekorzystne dla gminy. Mieszkańcy stracili nadzieję na zmiany, o czym świadczy ich małe zaangażowanie w działalność miejscowych społeczności. Mała ojczyzna nie istnieje w naszej świadomości. Osoby z odmiennym spojrzeniem zostały zmarginalizowane. Musimy zacząć rozmawiać i współpracować ze sobą. Osoby od wielu lat dystansujące się od krościeńskiego samorządu w obecnej postaci, muszą dostać szansę zaangażowania się w pracę dla gminy. Nasza gmina nie zostanie wyprowadzona z obecnego marazmu bez zmiany w sposobie jej zarządzania. Musimy się porozumieć i działać wspólnie.
    
J.D.: W pierwszej kolejności należy zmienić dotychczasową władzę, a później zmieniać dynamicznie gminę. A wszystko to w oparciu o dialog i pełną informację o planowanych przedsięwzięciach i inwestycjach oraz planowanych wydatkach. Zaprosić do współpracy organizacje, stowarzyszenia, właścicieli przedsiębiorstw działających na terenie gminy.

P.: Z czego według Pana gmina może być obecnie dumna?

D.M.: Gmina Krościenko nad Dunajcem to urokliwe miejsce obdarzone wspaniałymi naturalnymi warunkami. To wspólnota pracowitych, życzliwych, pomysłowych i mądrych ludzi, których potencjał jest marnotrawiony przez ostatnie lata. Dawna pozycja oraz posiadane walory nie zostały właściwie wykorzystane w nowej rzeczywistości gospodarczo-politycznej, ani w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, jak również po akcesji Polski do krajów Wspólnoty Europejskiej. Krościenko nad Dunajcem powinno być dumne z swojej historii oraz położenia, a tym samym możliwości gospodarczych i turystycznych, które nie są odpowiednio promowane wśród potencjalnych inwestorów, jak również osób poszukujących rekreacji, wypoczynku weekendowego oraz pobytowego. 

W.K.: Gmina Krościenko jest rozpoznawalna, ma potężny potencjał rozwoju markowych produktów turystycznych. Nie znam innych terenów w Polsce z takim bezpośrednim dostępem do górskiej rzeki. Położenie gminy wzdłuż terenów parku narodowego i krajobrazowego daje jej wielkie szanse. My nie zauważamy jeszcze jednego atutu naszego położenia. Droga na odcinku od Dębna do Zabrzeży jest jednym z najpiękniejszych odcinków dróg wojewódzkich w kraju. Dlatego właśnie postawiłem w swoim programie na „posprzątanie” na terenie gminy jej sąsiedztwa.

J.D.: Krościenko n.D. to dokładnie 666 lat historii licząc od roku lokacji miasta. Historii wielokrotnie naznaczonej działaniem mieszkańców i ich wkładem w rozwój gminy, którzy widząc sens działań potrafią się bardzo angażować i skutecznie działać. Należy tu wymienić budowę  np. kościołów, szkół, przedszkola parafialnego, organizowanie imprez środowiskowych /festyny/, działań w organizacjach i stowarzyszeniach, klubach sportowych, zespołach regionalnych itp. Dumą napawa nas też piękno pienińskich krajobrazów, jakimi zostaliśmy obdarowani przez naturę oraz wielkie bogactwo kulturowe i architektoniczne, atrakcje turystyczne. Cieszy nas, iż na naszym terenie powstały firmy, które są rozpoznawalne nie tylko na obszarze  gminy ale i poza nią. Niestety obecna ekipa nie tylko w żaden sposób nie „czerpie” z tradycji Krościenka, ale również jej nie docenia. Krościenczanie dzisiaj powinni być dumni z tego, że są właśnie z Krościenka n.D. To jest tylko tyle i aż tyle, bo na tej bazie poszanowania tradycji i historii można zbudować naprawdę wiele.

P.: Jakie będą Pana pierwsze kroki jeśli zostanie Pan wójtem, jak gmina będzie wyglądała za 4 lata?

D.M.: Profesjonalne zarządzania podstawową jednostką samorządu terytorialnego rozpoczyna się od dogłębnej analizy sytuacji finansowej i projektu budżetu na rok 2015, pozostawionego przez ustępującego Wójta. Należy wypracować strategię krótkookresową, która będzie skorelowana z planami długoterminowymi tak, aby zmaksymalizować pozytywne efekty dla całej Gminy. Szczegółowe zadania będą realizowane w uzgodnieniu z Mieszkańcami, Sołectwami i Radą Gminy. Moje założenia, wokół których zamierzam realizować wskazane działania, dotyczą w szczególności rozwoju infrastruktury turystycznej i turystyki tranzytowej oraz wypoczynkowej. Obecne strategiczne dokumenty nie odzwierciedlają właściwie specyfiki miejscowości Krościenko nad Dunajcem, a więc należy je skorygować dostosowując do możliwości i warunków działania, a następnie konsekwentnie realizować, a nie odłożyć na „półkę”. Przyjazna polityka Gminy, profesjonalne zarządzanie, ścisła współpraca ze wszystkimi organizacjami rządowymi i pozarządowymi działającymi na terenie Gminy, racjonalne gospodarowanie środkami publicznymi i poza budżetowymi, w tym wykorzystanie funduszy unijnych gwarantują sukces Naszej małej Ojczyzny, w perspektywie przyszłej kadencji.  
  
W.K.: Możliwości naszego samorządu są ograniczone. To jak gmina będzie wyglądała za 4 lata zależy od jej mieszkańców, a szczególnie tych zaangażowanych i tych, którzy podejmą ryzyko inwestycji i trud tworzenia i utrzymania  miejsc pracy. Wygląd zależy również od przykładu sąsiedzkiego. Działania związane z ochroną krajobrazu i estetyzacją przestrzeni powinny owocować w tym czasie. Duży nacisk najpierw położę na zmianę stosunków panujących wśród mieszkańców gminy. Musimy stworzyć platformę wymiany myśli i współpracy z osobami zaangażowanymi emocjonalnie w dobrostan naszej gminy. Przedstawiłem wyborcom mój program, zacznę go realizować. 

J.D.: Niezwłocznie po objęciu urzędu Wójta Gminy przeprowadzę szczegółowy audyt finansów gminy ze względu na ich tragiczną sytuację. Następnie rozpocznę realizację programu wyborczego. Z uwagą i pokorą wczytywałem się  w  komentarze dotyczące programu. Mimo wielu krytycznych uwag nie zmieniłbym w nim żadnego punktu. Jestem przekonany, że jest on realny i przy ogromnym wkładzie pracy możliwy do zrealizowania. Sam program będzie wisiał w Urzędzie w miejscu widocznym dla wszystkich. W pierwszych tygodniach urzędowania zostanie podjęta decyzja o zmianie organizacyjnej pracy urzędu. Wtorek będzie dniem, w którym urząd będzie pracował od godz. 9.00 do godz. 17.00. Pozwoli to osobom pracującym na bezproblemowe załatwienie spraw urzędowych. W związku z reorganizacją obrady Rady Gminy będą rozpoczynać się o godz. 15.00, a nie jak dotychczas o godzinie 13.00. Na początku roku 2015 dojdzie do przeniesienia referatów o szczególnym znaczeniu społecznym na pierwsze piętro urzędu. Kolejną decyzją będzie powołanie społecznej rady „Ludzi biznesu”, do której zostaną zaproszeni przedsiębiorcy z terenu naszej gminy. Jestem przekonany, że po latach odtrącenia lokalnego biznesu przez rządzących, urząd stanie się miejscem rodzących się wspólnych inicjatyw. Należy jak najszybciej pożegnać się ze spółką Podhalańskie Przedsiębiorstwo Komunalne. Wspólnie z gminami zgłaszającymi chęć wystąpienia ze spółki należy stworzyć koalicję, a Krościenko będzie liderem grupy. Pierwsze spotkanie „zbuntowanych” planuje się jeszcze w styczniu 2015 r. Nowa ekipa obejmuje urząd tuż przed sezonem zimowym, nie może to być kolejna zima stracona dla Krościenka n.D. Na bulwarach zostaną wytyczone ślady pod narty biegowe. Na słynnym „jajku” wylana zostanie ślizgawka, a już na kolejny sezon narciarski zostaną wytyczone trasy ski-tourowe na terenie całej gminy. Przed wjazdem do Gminy od strony Nowego Targu i Nowego Sącza zawisną reklamy z hasłem: „Krościenko zachwyca również w zimie”. Wszyscy w Krościenku marzymy o stacji narciarskiej na Toporzysku. Działania zmierzające do realizacji stacji to priorytet mojej kadencji. Przed nowym rokiem rozpocznę negocjacje z właścicielami gruntów. Jestem pewien, że w 2015 roku droga przestanie być już problemem. Wystarczająco dużo czasu straciliśmy przez dotychczasowe pozorowanie działań. Czas na konkrety. Nie może być tak, że inwestycja określona jako „być albo nie być” dla Krościenka blokowana jest przez dwie, trzy osoby. W sytuacji braku porozumienia będę wnioskował o zastosowanie w tym przypadku specustawy drogowej. Przed majowym weekendem 2015 r. pole namiotowe zostanie wyposażone w miejsca  caravaningowe, co pozwoli na organizację zjazdów miłośników przyczep. Praktycznie za pół roku od objęcia urzędu rozpoczną się wakacje, wychodząc naprzeciw miłośnikom spacerów i dwóch kółek w okresie marzec-czerwiec 2015 r. rozpoczniemy realizację projektu „pętli gorczańskiej” i „pętli pienińskiej” poprzez oznaczenie tras. Oznakowana i wytyczona zostanie również trasa „do przeprawy” przy niebieskim szlaku schodzącym z Sokolicy. Z niezrozumiałych dla mnie przyczyn dzisiaj ścieżka kończy się, mówiąc kolokwialnie w polach. Na początku nowego roku zaproszę do współpracy historyków z terenu gminy, celem powołania ciała doradczego, którego głównym zadaniem będzie przygotowanie materiałów potrzebnych do otwarcia muzeum gminnego i materiałów promocyjnych gminy. Przed rozpoczęciem letniego sezonu turystycznego na Gminne Centrum Kultury oraz dział promocji spadną nowe zadania, oprócz prowadzenia muzeum gminnego, na „starej plebanii” otwarty zostanie również punkt informacji turystycznej. Priorytetem moich działań w pierwszych miesiącach będzie również zmiana postrzegania urzędu. I tu nie będzie kompromisów, urząd jest dla mieszkańców, a nie dla urzędników. Kto tego nie zrozumie powinien poszukać innej pracy.

To tylko niektóre z działań zaplanowanych ”jako pierwsze”. Zapewniam, że będzie ich zdecydowanie więcej. Praca wójta musi być umotywowana pasją zmieniania rzeczywistości, a nie chęcią zysku czy też szeroko pojętego „ustawiania się”. Gwarantuję, że pasji i zaangażowania mi nie brakuje. A Krościenko za 4 lata? Jestem przekonany, że wspólne działanie na rzecz gminy przyniesie pożądane efekty. Krościenko za 4 lata nie będzie krainą miodem i mlekiem płynącą, ale stanie się ważnym punktem na mapie turystycznej Polski.

P.: Kto zostanie Pana zastępcą?

D.M.: Nie wyobrażam sobie jakiejkolwiek współpracy z pupilem obecnego Wójta tj. Panem Januszem Piwonim. Stanowisko zastępcy wójta obejmie osoba młoda, kompetentna, merytoryczna, dobrze przygotowana do współzarządzania gminą. Będzie posiadała stosowne wykształcenie, łatwość posługiwania się nowoczesnymi narzędziami, znała aspekty ekonomiczno-prawne funkcjonowania jednostki samorządu terytorialnego, oraz doświadczenie w pozyskiwaniu środków unijnych. Gdy zostanę wójtem, osoba charakteryzująca się tymi przymiotami stanie u mego boku.

W.K.: Kto będzie moim zastępcą to nie jest najważniejszy problem. Sposób pracy urzędu i nadzoru nad kierownikami i dyrektorami jednostek organizacyjnych gminy musi się zmienić. Skończę z „ręcznym sterowaniem”, usamodzielnię i zwiększę odpowiedzialność urzędników i osób zarządzających. Będą one samodzielnie podejmować decyzję i za nie odpowiadać. Osoby te nie będą bały się o swój byt i pracę. Wprowadzę prawdziwe konkursy na wolne stanowiska pracy. Skończę z nepotyzmem w zatrudnianiu pracowników. Chciałbym doprowadzić do takiej sytuacji, by funkcja zastępcy wójta w tak małej gminie była zbędna. Jednak zdaję sobie sprawę z wymogów ustawowych w tym zakresie. Mogę zapewnić, że  obecny zastępca wójta nie będzie pełnił tej funkcji. Nowym zastępcą będzie osoba, która nabyła doświadczenie w pracy na kierowniczych stanowiskach w samorządzie, nie będzie to Pan Bublik.   

J.D.: Bardzo wiele plotek pojawiło się w związku z objęciem funkcji zastępcy wójta w przypadku mojego zwycięstwa w wyborach. Zadając kłam teoriom spiskowym, oświadczam, że moim zastępcą zostanie Ryszard Wojtarowicz. Jestem absolutnie pewny, że doświadczenie Ryszarda, jego spokój i opanowanie, pozwoli na realizację wszystkich postawionych przed nami zadań.

P.: Czy ma Pan jakiś pomysł na oddłużenie budżetu gminy?

D.M.: Realizacja wyznaczonych celów, rozwój infrastruktury i turystyki, znacząco zwiększy zarówno budżet gospodarstw domowych, jak również sprzyjać będzie powstawaniu nowych miejsc pracy, a tym samym poprawi dochody gminy, które posłużą oddłużeniu. Rozwiązaniem komplementarnym jest intensyfikowanie działań zwiększając w przyszłości poziom dochodów zamiast realizowania inwestycji tylko konsumpcyjnych, przy uwzględnieniu współfinansowania ze środków zewnętrznych. Większość programów unijnych opiera się na wspomaganiu działalności, które mają zagwarantować wzrost przychodów beneficjenta, a które niestety były pomijane w przez Władze Krościenka w ostatnich kadencjach. Kolejne źródło dodatkowych dochodów opiera się na stworzeniu warunków dla inwestorów, wspieranie prywatnych inwestycji zgodnych z przyjętymi kierunkami rozwoju, a tym samym wzrostem wpływów podatkowych. Właściwym odniesieniem do zaprezentowanych rozwiązań jest przywołanie powszechnie znanej przypowieści o człowieku, któremu zamiast ryby należy wręczyć wędkę, aby nie tylko zaspokoił jednorazowy głód. Oprócz rozwiązań powiększających przychody dostrzegam również duże rezerwy w ograniczeniu wydatków poprzez racjonalne gospodarowanie środkami publicznymi i efektywne zarządzanie majątkiem komunalnym np. poprzez wystąpienie z Podhalańskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego.

W.K.: Pomysły są oczywiste dla każdego. Należy spłacać długi zaciągnięte nad miarę w 3 ostatnich kadencjach, zrezygnować z nowych kredytów, zmniejszać konsekwentnie na każdym najmniejszym polu koszty funkcjonowania gminy. Sytuacja finansowa gminy jest bardzo poważna.  Dlatego moje propozycje działań są ostrożne, ponieważ najważniejszym zadaniem jest podźwignięcie finansów gminy. Dalsze przeinwestowanie może się skończyć zarządem komisarycznym. 

J.D.: Ograniczyć inwestycje z własnych środków do niezbędnych. Skumulować środki na ważne dla rozwoju gminy projekty. Dokonać analizy możliwości zmniejszenia wydatków na media w budynkach użyteczności publicznej. 

P.: Jak pan ocenia swoich kontrkandydatów?

D.M.: Nie zamierzam dokonywać ocen personalnych. Natomiast, co do oceny wartości merytorycznej prezentowanych programów moich kontrkandydatów, to zawarłem ją w odpowiedzi na następne pytanie. Program wyborczy to odpowiedzialne realne propozycje, a nie lista obietnic bez pokrycia. Wybór pozostawiam Wyborcom i to Oni dokonają oceny Kandydatów poprzez umieszczenie swojego głosu w urnie wyborczej.

W.K.: Taka ocena nie należy do mnie. Gmina Krościenko jest małą wspólnotą. Znamy się wszyscy nie od dzisiaj. Każdy ma wyrobioną opinię o kandydatach na wójta. Oceną wszystkich kandydatów będą wybory tzn. frekwencja, a nie wyniki. Jeżeli większość mieszkańców poniesie trud  podjęcia wyboru między kandydatami to będzie  naszym sukcesem.

J.D.: Żyjemy w małej społeczności i wszyscy doskonale się znamy. Każdego z kontrkandydatów jako osobę prywatną darzę dużym szacunkiem. Jednak należy stwierdzić, że wszyscy Oni działali w poprzedniej kadencji w Samorządzie Gminy. I tutaj mój stosunek do tych działań jest krytyczny. Uczestniczyli Oni w działaniach powodujących nieracjonalne wydawanie środków – pieniędzy podatników, realizowali inwestycje absolutnie niepriorytetowe dla gminy, bez konsultacji z mieszkańcami czym spowodowali olbrzymie zadłużenie gminy. Nasza Gmina wg miesięcznika Samorządowego „Wspólnota” prowadzącego ranking miast i gmin całej Polski pod względem kondycji finansowej jest na 2461!!! miejscu  spośród 2479 miast i gmin. 19! miejsce od końca. A np. Gmina Ochotnica jest na 793 miejscu. To już nie jest sytuacja trudna, to jest sytuacja krytyczna. Patrząc na sytuację finansową gminy można by ją skwitować jednym zdaniem, parafrazując słowa byłego ministra, „dzika plaża i długów kupa”!!!

P.: Do wyborów idzie Pan z hasłem… Proszę o jego rozwinięcie.

D.M.: Gmina Krościenko nad Dunajcem to „Klejnot Pienin” od zarania osada targowa, wokół której powinien rozwijać się ruch turystyczny o charakterze pieszo-rowerowym, narciarskim i wodnym. Należy przywrócić blask i znaczenie Naszej Gminy, nie możemy dalej stać w miejscu, potrzebujemy dynamicznego rozwoju. Jednocześnie chciałbym zaznaczyć, że program wyborczy to realna koncepcja, a nie zbiór nieskorelowanych, jednostkowych pomysłów. Ja swoją wizję dla Gminy Krościenko nad Dunajcem oparłem na analizie stanu obecnego, oraz strategii rozwoju dostosowanej do realnych możliwości. Przeprowadzając ANALIZĘ SWOT w macierzy zestawiającej szanse i zagrożenia oraz mocne i słabe strony, nie mogłem zaprezentować Wyborcom życzeniowej listy obietnic bez pokrycia. Nie ma bowiem nic prostszego niż obiecać realizację mnóstwa rozwiązań z dziedziny usług komunalnych i uzupełnić to o powszechnie znane i pożądane urządzenia infrastruktury turystycznej. Tyle tylko, że w perspektywie obecnego stanu finansowo-organizacyjnego składanie takich deklaracji jest nierozsądne. Właściwą alegorią obecnej sytuacji Naszej Gminy jest porównanie Jej do chorującego pacjenta. Moim zadaniem, jako kandydata na wójta, jest postawienie właściwej diagnozy, przeprowadzenie leczenia, a później rehabilitacja. Tymczasem moi konkurenci w swoich propozycjach, pomimo że podświadomie zauważają tę chorobę, to metaforycznego pacjenta zamierzają wysłać na olimpiadę. To pokazuje, że nie mają kwalifikacji, aby zostać „kompetentnym lekarzem, który może uzdrowić chorą sytuację”.

W.K.: Hasło jest następujące  „Proponuję więcej, lepiej i konkretnie, ale tyle, na ile nas stać”. Gmina Krościenko jest jedną z najmniejszych gmin w kraju. Nasze gminne dochody są nieporównywalnie małe z dochodami większości samorządów. Należy jednoznacznie wskazać, że na pewne zadania nie będzie nas stać. Nie proponuję wykonania wielkich zadań, ponieważ realnie oceniam możliwości gminy, którą mógłbym zarządzać. Dlatego nie opowiadam o mirażach. Proponuje konkretnie, by zająć się estetyzacją gminy i ochroną powietrza w sposób możliwy do sfinansowania przez przeciętnego mieszkańca. Od wielu lat obserwuję pracę naszego samorządu. Wiem jak zmniejszyć koszty jego funkcjonowania. Zwrot majątku kanalizacyjnego do gminy będzie tym „więcej”, jeżeli nam się to uda, to będzie konkretnym sukcesem.

J.D.: Wybierzcie rozwój a nie stagnację, kompetencje a nie improwizację, aktywność a nie trwanie, rzetelność a nie marność. To od Państwa zależy czy będziemy trwać w przekonaniu, że Krościenko n.D. jako noclegownia to szczyt naszych marzeń. To od Państwa zależy czy władza będzie przygotowana czy skazana na ciągłą improwizację oraz to od Państwa zależy czy będziemy skazani na kolejne lata trwania w beznadziejności. Ja oraz moi kandydaci na radnych gwarantujemy rozwój, kompetencje, aktywność oraz rzetelność.

P.: Proszę podać trzy najważniejsze priorytety z Pana programu wyborczego. Dlaczego właśnie takie? 

D.M.: Dwa podstawowe wyróżniki Gminy Krościenko nad Dunajcem – turystyka i handel, wyznaczają realny program działania dla wszystkich Sołectw:
1. Poprawa infrastruktury wzmacniającej realizację wyznaczonych celów strategicznych poprzez budowę ścieżek pieszo-rowerowych, urządzenie miejsc rekreacji i wypoczynku, zagospodarowanie terenów przy Dunajca, utworzenie centrum informacji turystycznej i kultury.
2. Promocja Gminy oparta na odnowie centrum, otoczenia miejsc publicznych oraz sakralnych w Gminie Krościenko.
3. Utrzymanie ładu i porządku oraz rozbudowa obiektów poprawiających codzienny komfort życia mieszkańców naszej Gminy.   

W.K.: Wspomniałem już o konieczności uporządkowania przestrzeni wzdłuż przebiegu drogi wojewódzkiej – osi całej gminy. Następnie koniecznym  jest wyeliminowanie spalania śmieci. Zanieczyszczone powietrze jest największym naszym problemem, który w tych dniach jest szczególnie dotkliwy. Kolejnym zadaniem jest utrzymanie płynności finansowej i systematyczne optymalizowanie kosztów funkcjonowania całej gminy. Dlatego wybrałem te zagadnienia, bo są one najważniejsze. Bez rozwiązania tych problemów nie będzie możliwości jakiegokolwiek rozwoju naszej gminy. 

J.D.: Gmina powinna rozwijać się harmonijnie. Gwarantem tego jest realizacja większości zadań zawartych przez nas w siedmiu działach. Każdy z nich jest „najważniejszym priorytetem”, bo każdy wpływa na rozwój całej gminy. Dzisiaj dla Krościenka „trzy” jakiekolwiek punkty to za mało. Odnoszę wrażenie, że przez ostatnie lata kręciliśmy się wokół wirtualnych nikomu bliżej nie poznanych trzech punktów.

P.: Jest Pan radnym, jakie sukcesy może Pan sobie przypisać? Co udało się Panu wywalczyć dla społeczności gminy?

D.M.: Pokazałem mieszkańcom, że zmiana władzy oraz inna koncepcja postrzegania spraw Gminy jest realna. Walka o tą sprawę, pomimo że nie była łatwa, zaszczepiła nadzieje w wielu ludziach na oczekiwane zmiany. Brak transparentności działań organu wykonawczego wobec Rady Gminy, wymuszał moją determinację, skierowaną na właściwe poznanie działalności Wójta. Moja praca zaowocowała w przygotowaniu największej liczby projektów uchwał i interpelacji z grona wszystkich Radnych. Poprzez swoją działalność starałem się przywrócić właściwą rolę kontrolną organu stanowiącego, który dotychczas pełnił tylko funkcje notariatu dla wielu niewłaściwych działań Władzy. 
                
W.K.: Przez dwie kadencje walczyłem z bezsensownym przekazaniem nowej kanalizacji do spółki PPK. Tłumaczyłem wszystkim, że ten ruch jest niekorzystny dla gminy. Przekazaliśmy nową sieć i oczyszczalnie do spółki,  która nalicza amortyzację w cenie ścieków. Tą  kwotą  obciąża mieszkańców i budżet gminy. Równocześnie Gmina pozostała z długami za kanalizację do spłacenia. Teraz gmina sama dalej buduje kanalizację w Grywałdzie. Dwa razy płacimy za koszty budowy kanalizacji – takie działanie nie miało i nie ma sensu. Miasto Nowy Targ i Ochotnica nie przekazały swojego majątku, a jednak otrzymują dofinansowanie na budowę kanalizacji. Moim sukcesem jest to, że najpierw osamotniony walczyłem z wójtem i radnymi, którzy  pozbyli się majątku zostając z długiem. Teraz większość podziela moje zdanie. Sądzę, że wesprą mnie w działaniach mających na celu zwrot sieci kanalizacyjnej do gminy.  

P.: Jak Pan ocenia swoje szanse na wygranie wyborów?

D.M.: Pomimo, iż nie należę do osób strachliwych to jednak nie mam odwagi, aby typować wynik wyborów, głównie ze względu na szacunek wobec woli Wyborców. Każda ich decyzję przyjmę z pokorą i uznaniem. Mam tylko nadzieję, że wybór ten dokona się w warunkach demokratycznych i w pełni transparentnych. Pragnę również wierzyć, że te standardy przyświecały osobom kompletującym skład Obwodowych Komisji Wyborczych. Nawet tej, w której rolę przewodniczącego pełni obecny zastępca Wójta. Nie jest to niezgodne z prawem, ale z pewnością nieetyczne, że pierwsza po oficjalnych Kandydatach zainteresowana osoba wynikiem wyborów, będzie przewodniczyła w liczeniu głosów.

W.K.: Trudno dokonać oceny szans wygrania przeze mnie wyborów. Wygrana będzie potwierdzeniem woli mieszkańców do zmian i  realizacji działań możliwych do wykonania. Jeżeli mieszkańcy postawią się w pozycji chłopa pańszczyźnianego, który zawsze głosuje na dziedzica, u władzy pozostanie obecny układ. W innym przypadku odniesiemy sukces, wtedy nastąpią zmiany. Ja oraz moi pozostali kontrkandydaci to gwarantują. 

J.D.: Do kampanii i przygotowania programu wyborczego, który tworzył zespół ludzi, podeszliśmy bardzo rzetelnie, ale oczywiście jest to zdanie subiektywne. O tym czy starania mojego komitetu nie poszły na marne przekonamy się 16 listopada 2014 r.

P.: Dlaczego wyborca powinien oddać swój głos właśnie na Pana?

D.M.: Mam przekonanie, że odpowiedz na to pytanie zawarłem odpowiadając na wszystkie wcześniejsze pytania. Podsumowując, proponuję uczciwą służbę i rzetelną pracę na rzecz rozwoju i poprawy warunków życia Mieszkańców Gminy Krościenko nad Dunajcem. Razem zmieńmy władze.

W.K.: Nie okłamuję Wyborców obietnicami bez pokrycia. Wiele lat obserwowałem i uczyłem się pracy dla dobra publicznego. Nie jestem absolwentem uczelni. Jestem jednym z wielu, taki jak większość wyborców  i  znam specyfikę pracy w samorządach. Mojej pracy nie zacznę od nauki. Zapewniam Was, że będę pracował dla naszej gminy sumiennie i co jest bardzo ważne, wyborcy przestaną się wstydzić sposobu ich reprezentacji. Nie opowiadam o marzeniach, znam realne trudności jakie będzie trzeba przezwyciężyć. Będziemy ciężko w gminie pracować  i  pomoc oraz zaangażowanie  mieszkańców będzie nieodzowne.   

J.D.: Ja i kandydaci na radnych z naszego komitetu jesteśmy gwarantem zmiany na lepsze. Proponuję inną jakość, ale nie poprzez rewolucję a ewolucję. Nie możemy pozwolić sobie na kolejne zmarnowane lata. Liczę na Państwa głos! Krościenko naprawdę można zmienić. Bardzo dziękuję za rozmowę i zachęcam do wzięcia udziału w wyborach.




Autor: Oprac. red.
Zdjęcia: Arch. kandydatów
Dodaj do:


Ostatnie komentarze

opad szczeki2014.11.12 22:11
Komentarz był dla administratora, bo usuwa moje wpisy. Dziękuję komuś, kto napisał o jeździe na dwa silniki. Cała prawda o krościeńskich klimatach. Ale jak ktoś chce to zdemaskować, to dostaje po łbie
opad szczeki2014.11.12 22:11
Zabolało... Dobrej nocy życzę i sukcesów w wyborach.
do opad szczeki2014.11.12 22:11
Pan G. i B. jadą na dwa silniki jeden obstawia centrum a drugi sołectwa. Wszystkie ruchu synchronizowane. Nawet ten z sołectwa, co ostatnio trochę zaginał w akcji po tym jak wywiesił plakaty które wyglądają jak zaproszenie na bajkę o siedmiu krasnoludkach (zdjęcia radnych poniżej hasła), jawnie mówi że popiera kandydata pana G.
do obcy2014.11.12 22:11
wystaw swoją a siano sie znajdzie i latki je zmiłą chęcią pomogą wcisnąć ,jak jesteś obcy to bockiem,bockiem i cichutko do spania.Jak sie niechce nic robić to sie choć nie pluje
bibelot2014.11.12 22:11
Wiesław jest najmłodszy ale wyglądasz najstarzej. Nie sądzicie?
obcy2014.11.12 22:11
dajcie sobie d.... siana,mielecie jedno i to samo latki miejskie wam nikt niedogodzi .Chciało by się .ale jak tu nie robić by zarobić to jest wasze myślenie.Inne miejscowości nie plują tak jak u was
do Wodociągi2014.11.12 22:11
Był taki jeden co miał chrapkę na skomunalizowanie spółek wodociągowych. Było to jednak w czasach słusznie minionych i dla tego mędrca już bezpowrotnie.
anbert2014.11.12 22:11
Przecież ten twórca oczyszczalni jak się ogłosił pan B. z tym drugim już raz zgłaszali pomysł połączenia wszystkich spółek wodnych w jedną, ale nie wyszło to teraz chcą przez podstawionego wójta sprawę załatwić a potem sprywatyzować i przejąć lub przekazać jak kanalizację do PPK.
do milego2014.11.12 22:11
Oni nie pojda spac bo założyli się ze napiszą trzysta postow do rana.
opad szczeki2014.11.12 22:11
Znowu znikają wpisy...

reklama

do uuuuuu2014.11.12 22:11
weż frytki i przyjdz jak masz chęć
Wodociągi2014.11.12 22:11
Przecież prawie każda ulica ma swój i są to spółki założone przez mieszkańców. Więc jak sobie to wyobrażasz? :) Ej fantazja piękna. Jakie jeszcze głupoty wymyślicie?
Uuuuuuuu2014.11.12 21:11
A się keczup skompromitował
prawdziwe oblicze2014.11.12 21:11
Pokazał Pan biznesmen stosunek do mieszkańców. I tak będzie wyglądał urząd pod przewodnictwem twojego kandydata.
A nie mówiłem2014.11.12 21:11
Ze sie ludzie gryzą między sobą to sie śmiali wczoraj,żaden inwestor tu nie przyjdzie do was,i żadnej dopłaty z uni też gmina nie dostanie bo środków nie będzie miała i temu szczawnica wydaje ponad 60 baniek a tu 8 .I nawet zęby nie są potrzebne by gryżć.
Klasa2014.11.12 21:11
"ale rozmowy na poziomie /panowie nie macie o niczym pojęcia/ więc proponuję abyście poszli spać bo jutro do łopaty" - pokazał szacunek do wyborców pryncypał Janusza. Gratulacje. Oficjalnie ogłaszam mega żenadę tej kampanii.
do obrońców biznesu2014.11.12 21:11
A chęć przejęcia wodociągów krościeńskich kto ma. I zrobić nam wstawkę po 10 zł za m3?
Szatkownica do kapusty2014.11.12 21:11
A ten biznesmen ma jeszcze tą szatkownicę do kapust, co to ją chciał stawiać na Rynku, żeby "chłopki roztropki" se mogli kapustę wyhodowaną na swoich polach poszatkować ?
do biznesisty2014.11.12 21:11
Panie biznesmen jak ten pana kandydat taki dobry to weź go pan na dyrektora do sobie. Po co go oddawać do urzędu trzeba trzymać taki diament.
miły2014.11.12 21:11
ale rozmowy na poziomie /panowie nie macie o niczym pojęcia/ więc proponuję abyście poszli spać bo jutro do łopaty
1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10

reklama

reklama

Nasi Partnerzy
Gmina Ochotnica Dolna Zwizek Podhalan w Polsce Miejski Ośrodek Kultury w Szczawnicy Moutain Touch
Polecane serwisy turystyczne
Pieniny Szczawnica Czorsztyn
Misja Pienińskiego Portalu Informacyjnego Pieninyinfo.pl;
Wspieranie turystyki, biznesu, edukacji, przedsięwzięć o charakterze sportowym, kulturalnym, prospołecznym, proekologicznym oraz podnoszenie poziomu i jakości wewnętrznej współpracy społeczności Pienin i najbliższych okolic.

Copyright © s.m.art since 2004
Korzystanie ze strony oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, niektóre mogą być już zapisane w przeglądarce. Więcej informacji można znaleźć w polityce plików cookie.X zamknij